Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Coraz więcej takich widoków. Karoserie i części samochodowe wyrzucone do lasu

Dodano: Autor: Redakcja
autor zdjęć: Nadleśnictwo Oława

Mieszkańcy odwiedzający tereny leśne między Blizanowicami a Trestnem mogą natknąć się na taki widok. W lesie pojawiły się wyrzucone elementy karoserii samochodowych oraz części wyposażenia pojazdów. Sprawą zajmuje się już Straż Leśna.

O problemie poinformowało Nadleśnictwo Oława, publikując zdjęcia przedstawiające porzucone odpady. Jak podkreślają leśnicy, podobne przypadki są niestety coraz częściej spotykane na terenach zarządzanych przez nadleśnictwo.

- Coraz częściej podobny widok zastajemy w wielu miejscach naszego nadleśnictwa. To wyrzucone pozostałości karoserii samochodów oraz ich wyposażenia w lesie. Szczególnie między miejscowościami Blizanowice a Trestno (oddział 160 -a Leśnictwa Kotowice) - informuje Nadleśnictwo Oława.

Porzucanie odpadów w lesie jest nie tylko szkodliwe dla środowiska, ale również niezgodne z prawem. Jak przypominają leśnicy, takie działanie stanowi wykroczenie określone w art. 162 Kodeksu wykroczeń i może skutkować karą ograniczenia wolności, aresztu lub grzywny.

W związku z ujawnieniem nielegalnego wysypiska Straż Leśna prowadzi czynności wyjaśniające mające na celu ustalenie sprawcy lub sprawców. A nadleśnictwo apeluje do mieszkańców o reagowanie na podobne sytuacje i zgłaszanie przypadków zaśmiecania terenów leśnych.

 

 

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (3)

K
Kolo
A gdzie szoszony mają wyrzucać jak nie muszą mieć koszy.
J
Jakub
Mamy dziurawe przepisy. Nikt nie wymaga ewidencji i dokumentowania od firm naprawczych auta (lakierników, blacharzy, mechaników, wulkanizacja) dokumentów na utylizację i obrót odpadami. Biorą kasę za usługę od klienta a potem wszystkie plastyki, tapicerka, opony i cały syf leci do lasu lub do rowu. Klienta nie interesuje co się z tym dzieje. Szczególnie gdy usługa jest bez paragonu, za gotówkę. Na czarno. Potem taki co nie płaci podatku (okrada Państwo) ma najwięcej do powiedzenia. A często składa rączki i widać go w niedzielę w kościele. Tacy pseudo katolicy hipokryci.
B
BKK
Oczywiście godne potępienia. Wiadomo, że to jakiś blacharz, więc znalezienie nie powinno być arcytrudne. Policja chyba się orientuje, gdzie są warsztaty i też, gdzie urzędują goście zza Buga. Z drugiej strony utylizacja odpadów, to droga przez mękę. Próba oddania tego na PSZOK'u, to jakiś absurd. Przynajmniej w Oławskim. Jeśli jesteś zwykłym obywatelem, to dokument z zameldowaniem, ważenie auta, nawet jak masz do wywalenia torbę ze starymi gaciami. A przedsiębiorcy pewnie mają jeszcze gorzej. Więc, dopóki przepisy będą tak popieprzone, by utrudniać ludziom życie, to tak się będzie działo.

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}