Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Czas na zdobycie Chorzowa

Dodano: Autor:
Acana Orzeł wraca do gry. Jego rywalem będzie wicelider Futsal Ekstraklasy – Clearex Chorzów. Poprzednie spotkanie obu drużyn zakończyło się zwycięstwem jelczan 4:2. Jak będzie tym razem?

Teoretycznie faworytem spotkania będą gospodarze. Clearex do tej pory przegrał u siebie tylko dwa razy – z FC KJ Toruń oraz z Rekordem Bielsko-Biała, a jego bilans bramkowy przed własną publicznością wynosi 44:23. Dodatkowo Orły jeszcze nigdy nie wygrały w Chorzowie, choć warto zaznaczyć, że grały tam zaledwie dwa razy.

Przewagą brązowych medalistów mistrzostw Polski może być także zachowany rytm meczowy. Chorzowianie w przeciwieństwie do Acany nie mieli dwóch tygodni przerwy. W poprzednim tygodniu rozgrywali mecz 1/8 finału pucharu Polski, który wygrali z FC KJ Toruń 4:1.

Ogólnie wszyscy gracze mają się dobrze, ale trudno jest utrzymać wysoką formę z tyloma przerwami w rozgrywkach. Okres stycznia i lutego był dla nas bardzo trudny. Nie rozumiem, jak futsal w Polsce może funkcjonować z tyloma pauzami – mówi trener Acany Orła, Jesus Lopez.

Ostatnie starcie obu drużyn lepiej wspominają jelczanie. Orły wygrały 4:2, a dla graczy Jesusa Lopeza było to pierwsze zwycięstwo w sezonie, które jednocześnie rozpoczęło serię jedenastu meczów bez porażki. O powtórzenie tego wyniku nie będzie jednak tak łatwo.

Poprzednie spotkanie z Clearexem, choć zwycięskie było dla nas bardzo trudne. Zagraliśmy wtedy jednak świetnie w defensywie, a także bardzo skutecznie w ataku. Nasi rywale są historycznym zespołem dla Futsal Ekstraklasy, jednym z faworytów rozgrywek na ich starcie, a dodatkowo są bardzo silni u siebie. Trudno powiedzieć, jakim wynikiem zakończy się to spotkanie, ale kibice nie powinni być zawiedzeni widowiskiem, jakie zobaczą. Clearex gra bardzo bezpośrednio i ofensywnie. Z kolei Orzeł lubi dłużej operować piłką, wymieniać ją, tak więc emocje będą gwarantowane – dodaje szkoleniowiec jelczan.

W ostatnim spotkaniu z Gwiazdą Ruda Śląska swojego debiutu doczekał Filip Turkowyd. Po zdobyciu przez młodych graczy Orła brązowego medalu MMP U18 nie powinniśmy się jednak spodziewać nowych debiutów.

Na młodych ludzi musimy szczególnie uważać. Musimy ich chronić i dać im czas na wejście do Ekstraklasy. Dla mnie nie jest problemem mieć młodych graczy w drużynie seniorów i czasem na nich postawić. Trudność polega na tym, aby oni chcieli kontynuować grę w Futsal Ektstraklasie, a przede wszystkim to, żeby w przyszłości znaczyli o sile reprezentacji Polski. Ważnym jest, aby kibice wiedzieli, że Damian aktualnie jest zawodnikiem numer osiem w zespole, a Filip 17-latkiem, który już zdobył medal MMP U18. Przed tym meczem nie będzie żadnych zmian kadrowych, ale cały czas pracuję z trzema innymi młodymi i przyszłościowymi zawodnikami. Na to żeby ich pokazać potrzebuję jednak czasu – kończy trener Acany.

Początek meczu już jutro – 29 lutego o godzinie 17.00. Stawką spotkania jest utrzymanie się w ligowej czołówce, a przy korzystnych wynikach innych meczów, wskoczenie na podium.


 

Źródło: materiały prasowe KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice

Fot. Jarosław Frąckowiak / Acana Orzeł Jelcz-Laskowice


 

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}