Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Czy Orzeł wyleci cało z jaskini smoka?

Dodano: Autor:

Przed zawodnikami Acany Orła kolejne w tym sezonie spotkanie wyjazdowe. Tym razem jelczanie udadzą się do Pniew, aby tam zmierzyć się z miejscowymi Red Dragons.

Po pierwszym wygranym spotkaniu w delegacji Acana Orzeł spróbuje powtórzyć ten wyczyn w Pniewach. Zadanie nie będzie jednak takie proste, bowiem tam zagrają z Red Dragons Pniewy, którzy na ostatnich pięć spotkań przegrali zaledwie raz – z liderem z Lubawy.

Zespół z Pniew zaczął sezon niepewnie, ponieważ kilku młodych zawodników potrzebowało czasu do nabrania pewności siebie. Teraz już jednak ich poczynania na parkiecie są odważniejsze. Red Dragons zawsze słynęli z dobrej organizacji gry i będzie to zacięty, taktyczny bój. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że dużo zależy od gry Mateusza Kosteckiego, który jest zdecydowanie na fali wznoszącej – mówi Maciej Foltyn, bramkarz Acany Orła.

Przyjezdni na pewno nie mogą podejść do spotkania ze zbyt dużą pewnością siebie. Mimo że pniewianie znajdują się aktualnie w strefie spadkowej, to wystarczy wspomnieć o tym jak trudny mecz Orły rozegrały tam rok temu. Wtedy jelczanie wygrali 1:0 po bramce strzelonej dopiero w 37. minucie. Zawodnikiem, który dał wtedy Acanie trzy punkty był grający wciąż na Dolnym Śląsku Janis Pastars.

Mecze w Pniewach nigdy nie należały do łatwych. Swego czasu była to prawdziwa jaskinia smoka i bez względu na to, które miejsce zajmują Pniewy, zawsze rozgrywa się tam trudne mecze. Przed każdym spotkaniem patrzymy w tabele, ale tylko na swoją pozycję, aby co tydzień powiększać swój dorobek o kolejne trzy punkty – dodaje kapitan Orłów.

Swego czasu w zespole z Wielkopolski występował bramkarza Acany Orła – Maciej Foltyn. Jak mówi jednak kapitan jelczan, sentymenty odstawia na bok.

Spotkanie o szczególnym znaczeniu rozegrałem w zeszłym roku. Był to mój pierwszy mecz po zmianie barw klubowych i nie było łatwo. Teraz życie toczy się dalej i będzie to kolejny mecz w sezonie przy super publiczności, wraz z kolegami po przeciwnej stronie boiska. Lubię grać w Pniewach, lubiłem cieszyć pniewską publiczność swoimi dobrymi interwencjami i jadę rozegrać tam dobry mecz. Wierzę, że wrócimy stamtąd z pełną pulą punktów.

Mecz zapowiada się zatem bardzo interesująco, a smaczku całemu starciu dodaje również fakt, że dla Orła może to być szóste spotkanie bez porażki. Takiej serii gracze Jesusa Lopeza w Futsal Ekstraklasie jeszcze nie mieli.

 

Czy Acana zdobędzie zatem kolejne trzy punkty? O tym przekonamy się już jutro – 16 listopada. Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 18.00. Dla osób, które nie będą mogły udać się do Pniew, przewidziana została transmisja na TVcom.pl.

 

Źródło: materiały prasowe KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice

Fot. Jarosław Frąckowiak

 

 

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}