Groźne zatrucie czadem w Oławie. 28-latek i 9-miesięczne dziecko trafili pod opiekę lekarzy
Chwila nieuwagi, wadliwa wentylacja i niewidzialne zagrożenie, które nie daje żadnych sygnałów ostrzegawczych. W jednym z mieszkań w Oławie doszło do groźnego zatrucia tlenkiem węgla, na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, do szpitala trafił 28-latek i 9-miesięczne dziecko.
Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, 25 stycznia. Służby zostały wezwano około godziny 14:00 na Placu Zamkowym.
- Kobieta poinformowała, że jej 28-letni syn zasłabł w łazience podczas kąpieli. Jego dłuższa nieobecność oraz szczekający na drzwi łazienki pies wzbudziły niepokój zgłaszającej. Po wejściu do pomieszczenia kobieta zastała mężczyznę już nieprzytomnego - informuje Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowy KPP Oława.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, zespół ratownictwa medycznego oraz straż pożarną. W trakcie trwania akcji, poszkodowany mężczyzna odzyskał przytomność, jednak decyzją Zespołu Ratownictwa Medycznego został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w celu dalszej diagnostyki.
- Podczas interwencji strażacy z PSP sprawdzili lokal i potwierdzili, że przyczyną zdarzenia był ulatniający się z piecyka gazowego (tzw. junkersa) tlenek węgla. Skontrolowano również pozostałe mieszkania w budynku, ale nie stwierdzono zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców, dlatego nie było konieczności ewakuacji - dodaje Polerowicz.
Jak ustalono, przed przybyciem służb w mieszkaniu przebywało także 9-miesięczne dziecko, które zostało zabrane w bezpieczne miejsce przez członka rodziny. Następnie, decyzją Zespołu Ratownictwa Medycznego, dziecko również przetransportowano na SOR w celu wykonania badań kontrolnych.