Hejt i cyberprzemoc pod lupą. Policjantka spotkała się z uczniami oławskiego liceum
Jak reagować na przemoc rówieśniczą i dlaczego w internecie nie jesteśmy bezkarni? O tym rozmawiali uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Oławie podczas spotkania z policjantką.
Współczesna przemoc nie kończy się na szkolnym korytarzu. Coraz częściej przenosi się do internetu, gdzie obraźliwe komentarze, ośmieszające zdjęcia czy krzywdzące wiadomości mogą w krótkim czasie dotrzeć do wielu osób. Jak rozpoznawać takie zachowania i jak na nie reagować? Te kwestie poruszono podczas spotkania zorganizowanego w ramach ogólnopolskiej inicjatywy „Tydzień Budowania Relacji i Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej”.
W spotkaniu uczestniczyli uczniowie klas drugich i trzecich Liceum Ogólnokształcącego w Oławie. Policjantka z Komendy Powiatowej Policji w Oławie zwróciła uwagę na różne formy przemocy rówieśniczej, w tym wyśmiewanie, poniżanie, zastraszanie, izolowanie od grupy oraz rozpowszechnianie obraźliwych materiałów. - Funkcjonariuszka przypomniała, że w internecie również ponosimy odpowiedzialność za swoje zachowanie. Anonimowość jest często tylko pozorna, a udostępnianie czy przesyłanie obraźliwych treści może powodować kolejną krzywdę i mieć konsekwencje prawne. W przypadku cyberprzemocy warto zachować wiadomości, zdjęcia, nagrania i zrzuty ekranu, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sytuacji. Dużo uwagi poświęcono także świadkom przemocy. Nie trzeba być bezradnym - można zareagować, stanąć po stronie osoby krzywdzonej lub poinformować nauczyciela, rodzica, pedagoga, psychologa czy inną zaufaną osobę dorosłą - informuje Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowy oławskiej policji.
Policja przypomina: po drugiej stronie ekranu zawsze jest człowiek. Ma emocje, granice i prawo do szacunku. - Zanim coś napiszesz, wyślesz lub udostępnisz – pomyśl, czy powiedziałbyś to samo komuś prosto w twarz. Nie ma zgody na przemoc - ani na szkolnym korytarzu, ani w internecie.