Karolina Kaczor rezygnuje z mandatu Radnej Rady Miejskiej w Oławie
Karolina Kaczor poinformowała o rezygnacji z mandatu radnej Rady Miejskiej w Oławie. Oświadczenie w tej sprawie opublikowała we wtorek, 21 lipca, na swoim profilu na Instagramie.
Karolina Kaczor zasiada w Radzie Miejskiej w Oławie w kadencji 2024-2029. Rezygnacja następuje kilka tygodni po zmianach w lokalnych strukturach Koalicji Obywatelskiej. Na początku czerwca Karolina Kaczor oraz Piotr Soroczyński przestali być członkami partii. Informację przekazała wówczas Anna Leszczyńska, przewodnicząca Koalicji Obywatelskiej w powiecie oławskim.
- 20.07 podjęłam decyzję o rezygnacji z mandatu Radnej Rady Miejskiej w Oławie. Nie jest to decyzja podjęta pod wpływem jednej sytuacji ani chwilowych emocji. To konsekwencja wielu miesięcy obserwacji i doświadczeń, które doprowadziły mnie do przekonania, że nie chcę dłużej uczestniczyć w sposobie uprawiania polityki, z którym nie potrafię się utożsamić. Do samorządu przyszłam z przekonaniem, że polityka lokalna powinna opierać się na rozmowie, współpracy i odpowiedzialności za wspólne dobro. Wierzyłam, że można różnić się poglądami, prowadzić twarde dyskusje, a jednocześnie zachować wzajemny szacunek. Niestety coraz częściej obserwuję zjawisko odwrotne. Nie tylko w Oławie, ale w wielu samorządach Dolnego Śląska i w całej Polsce. Życie publiczne coraz częściej sprowadza się do personalnych konfliktów, wzajemnego niszczenia, insynuacji, internetowego hejtu i budowania politycznego kapitały poprzez dyskredytowanie drugiego człowieka. Coraz mniej jest rozmowy o rozwiązaniach, a coraz więcej walki o zasięgi, emocje i chwilowy rozgłos.
Radna w swoim oświadczeniu podkreśla, że nie chce być częścią takiej polityki. - Rezygnacja z mandatu nie oznacza rezygnacji z aktywności. Nadal chcę działać, rozwijać przedsiębiorczość, realizować nowe projekty i wspierać ludzi, którzy chcą budować a nie burzyć. Wierzę, że właśnie tam mogę dziś zrobić więcej dobrego. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy obdarzyli mnie zaufaniem, wspierali mnie i oceniali mnie przez pryzmat pracy, a nie plotek czy politycznych emocji. To było dla mnie ogromnie ważne.
Na koniec Karolina Kaczor dodała, że odchodzi z poczuciem pozostania wierną swoim wartościom. - Mam również nadzieję, że kiedyś życie publiczne w Polsce wróci do standardów, w których spór będzie dotyczył argumentów, a nie ludzi, programów, a nie personalnych wojen, odpowiedzialności, a nie medialnych spektakli.