Nowe ustalenia w sprawie tragicznego wypadku. Kierowca zignorował znak STOP
Znane są już wstępne okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło w środę, 11 lutego, na przejeździe kolejowym w Chrząstawie Małej. O zdarzeniu informowaliśmy na naszym portalu. Samochód dostawczy wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg. 73-letni kierowca zginął na miejscu.
Jak przekazał Radiu Wrocław Bartłomiej Rodak, rzecznik Koleje Dolnośląskie, ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca zignorował znak STOP przed przejazdem kolejowym.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca samochodu zignorował znak stopu przed przejazdem kolejowym i z prędkością około 60 kilometrów na godzinę wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg, który w chwili uderzenia zarejestrował prędkość 40 kilometrów na godzinę - poinformował rzecznik.
Jak dodał, standardowo, jak po każdym tego typu zdarzeniu - na miejsce skierowano kolejową komisję powypadkową. Specjaliści wraz ze służbami pracowali na miejscu ponad siedem godzin, zabezpieczając materiał dowodowy i wyjaśniając wszystkie okoliczności tragedii.
Do sprawy odniósł się również Jarosław Jagielski, wójt Gmina Czernica, na terenie której leży Chrząstawa Mała.
- Szanowni Mieszkańcy, z wielkim smutkiem przyjąłem informację o tragedii, jaka wydarzyła się wczoraj na przejeździe kolejowym w Chrząstawie Małej. Składam szczere kondolencje rodzinie ofiary wypadku. Dziękuję również wszystkim osobom, służbom i strażom za zaangażowanie i ciężką pracę do późnych godzin nocnych na miejscu wypadku - napisał w oświadczeniu.
Wójt zaapelował o spokój i poczekanie na ustalenia prokuratury oraz komisji powypadkowej. Przypomniał również, że w ubiegłym roku gmina zleciła projekt korekty organizacji ruchu w zakresie montażu lustra poprawiającego widoczność. Projekt został zatwierdzony w tym roku, a montaż - ze względu na warunki atmosferyczne - zaplanowano na początek marca.
Jarosław Jagielski podkreślił także, że gmina ma ograniczone możliwości działania poza zakresem swoich kompetencji. Dodał, że mimo licznych interwencji, zarządca linii kolejowej od lat odmawia montażu sygnalizacji świetlnej i szlabanów na tym przejeździe.
Na zakończenie wójt przypomniał, że niezależnie od dodatkowych działań infrastrukturalnych, największy wpływ na bezpieczeństwo mają sami kierowcy.
- Każdy przejazd wymaga zgodnie z przepisami oraz organizacją ruchu bezwzględnego i całkowitego zatrzymania pojazdu przed znakiem STOP. Pamiętajmy o tym, chroniąc siebie i innych użytkowników ruchu - zaapelował.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.