Oliwier walczy o sprawność. Każdy dzień to dla niego ogromny wysiłek
Oliwier od urodzenia zmaga się z poważnymi uszkodzeniami neurologicznymi. Dziś jego jedyną szansą na utrzymanie sprawności jest kosztowna, codzienna rehabilitacja oraz zakup specjalistycznego sprzętu.
Oliwier jest uczniem oławskiej szkoły. W trakcie porodu doszło u niego do wylewu krwi do mózgu, co spowodowało poważne uszkodzenia neurologiczne: hipoplazję ciała modzelowatego (zaburzone przekazywanie informacji między półkulami mózgu, co dramatycznie wydłuża naukę nowych umiejętności), encefalopatię (nieodwracalne uszkodzenie mózgu), epilepsję, pęcherz neurogenny i mózgowe porażenie dziecięce w postaci niedowładu czterokończynowego.
Jak informuje mama chłopca, obecnie priorytetem jest: kontynuowanie rehabilitacji metodami Schroth oraz Vojty, gdzie 45 minut zajęć kosztują 220 i 180 zł, zakup gorsetu w celu zabezpieczenia kręgosłupa przed pogłębiającą się skoliozą i odwleczenie w czasie operacji i zakup elektrycznego, trójkołowego roweru. - Kiedyś mój synek próbował chodzić w chodziku, teraz jego ciało z powodu choroby straciło tę umiejętność. Samodzielne chodzenie nigdy nie będzie możliwe - to jest prawda, która rozrywa mi serce każdego dnia. Ale nie poddajemy się. Walczymy dalej, bo każdy mały krok, każda chwila rehabilitacji, każde ćwiczenie to szansa na lepsze jutro, mniejszy ból i więcej radości w jego życiu. Codzienna rehabilitacja to jego jedyna droga. To praca, na którą patrzy z ogromnym wysiłkiem, ale i wielką nadzieją. Bez ciągłej terapii postępy, które osiągnęliśmy z taką trudnością mogą zniknąć. Potrzebujemy również specjalistycznego roweru rehabilitacyjnego - to dla nas nie jest zabawka, nie jest luksusem. To narzędzie, które może dać mu nowe możliwości. Roweru ten pomoże mu opanować nowe umiejętności, lepiej kontrolować i wzmacniać ciało, a także czerpać radość z aktywności, które są w jego zasięgu. Regularne ćwiczenia na takim sprzęcie mogą znacząco wpłynąć na jego sprawność i komfort życia- czytamy na stronie pomagam.pl.
Potrzebne są pieniądze na pomoc dla chłopca. - Jako samotna mama robię wszystko, by zapewnić mu najlepszą opiekę, jaką potrafię. Ale koszty rehabilitacji i specjalistycznego sprzętu są ogromne - przekraczają moje możliwości finansowe. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, to realna pomoc. To pieniądze, które idą na terapię, na sprzęt, na to, by dać mojemu dziecku jak najwięcej sprawności i radości w życiu. To szansa, której nie potrafię dać mu sama - informuje mama Basia.