Próbował ratować tonącego kolegę. 19-latek nie żyje
Tragicznie zakończyła się wieczorna kąpiel w stawie Błękitna Laguna w Siechnicach. 19-letni mężczyzna ruszył na pomoc młodszemu koledze, który zaczął tonąć. Sam znalazł się pod wodą. Mimo akcji ratunkowej i długiej reanimacji jego życia nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 6 sierpnia. Jak informuje WOPR Dolnośląskie, o godzinie 21:54 ratownicy otrzymali zgłoszenie dotyczące nastolatków kąpiących się w Błękitnej Lagunie w Siechnicach. Z późniejszych ustaleń wynika, że około pięć metrów od brzegu zaczął tonąć 14-latek. Na pomoc ruszyli mu 15-latek oraz 19-latek. Dwaj młodsi, przy pomocy znajdujących się w pobliżu świadków, zdołali wydostać się na brzeg. 19-latek pozostał jednak pod wodą.
Na miejscu działały zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Wrocławia, OSP Siechnice, OSP Święta Katarzyna, ratownicy medyczni oraz WOPR. Jak przekazują ratownicy, jeden z członków WOPR, ubrany w suchy skafander, natychmiast wszedł do wody i rozpoczął przeszukiwanie obszaru wskazanego przez świadka.
Po przyjeździe Policji Wodnej oraz Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG-1 we Wrocławiu do wody wszedł nurek PSP. Po około minucie od rozpoczęcia poszukiwań wydobył 19-latka.
Ratownicy WOPR, strażacy oraz zespół ratownictwa medycznego natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Ratownicy medyczni zdecydowali następnie o przewiezieniu młodego mężczyzny do szpitala, cały czas prowadząc RKO.
Niestety, mimo podjętej walki o jego życie, 19-latka nie udało się uratować. Okoliczności tragicznego zdarzenia wyjaśnia policja.
WOPR Dolnośląskie po raz kolejny przypomina, aby nie wchodzić do wody po zmroku oraz nie kąpać się w miejscach objętych zakazem. Ratownicy apelują również o rozwagę nad wodą, szczególnie w miejscach niestrzeżonych.