Protest przeciwko zakazowi aborcji. Oławianie wyjechali na ulice
Kobiety w całej Polsce wychodzą na ulice, wyrażając tym samym swój sprzeciw wobec ustawy antyaborcyjnej, którą 22 października orzekł Trybunał Konstytucyjny. Przypominamy, że zgodnie z wprowadzonymi zmianami aborcje ze względu na ciężkie, nieuleczalne, a także śmiertelne wady płodów są nielegalne i niezgodne z konstytucją.
Agnieszka Mikołajek oraz Alicja Igielska, solidaryzując się z kobietami w całej Polsce, postanowiły zorganizować strajk w Oławie, który rozpoczął się o godzinie 14:00 na parkingu przy Tesco - Wczoraj w ramach spontanicznej akcji postanowiłyśmy, że dzisiaj Oławianki też pokażą swój sprzeciw wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Cieszymy się, że kobiety wraz ze wsparciem mężczyzn licznie przybyły na to wydarzenie. Chcemy, aby w sposób pokojowy, symbolicznie pomimo panujących obostrzeń zaprotestować. Przejedziemy ulicami Oławy pokazać swój sprzeciw. Chcemy, żeby wszystko odbyło się zgodnie z panującymi zasadami. - podkreślała jedna z organizatorek Agnieszka Mikołajek.
Ze względu na wprowadzone obostrzenia w związku z panującą pandemią koronawirusa kobiety wraz z mężczyznami strajkowały w ramach tzw. protestu samochodowego. Uczestnicy wydarzenia w obklejonych autach z powiewającymi czarnymi flagami wyjechali na ulice Oławy, wyrażając swoją wściekłość dotyczącą odbierania praw kobietom w kwestii decydowania o sobie - Należy zacząć od tego ze trzy punkty dotyczące aborcji przewidziane we wcześniejszej ustawie, były możliwością, a nie obowiązkiem. Kwestie związane z tym wyborem są tak osobiste i intymne, że powinny pozostać. Dotyczą kwestii psychicznych, a psychika każdego człowieka jest inna i każdy różne sytuacje przeżywa zupełnie inaczej. Dlatego te trzy punkty powinny pozostać kwestią sumienia każdej kobiety, która mogłaby z nich skorzystać. Wypowiadanie się za kogoś, przeżywanie za kogoś jest czymś absolutnie niemożliwym. Nikt z nas nie może postawić się na miejscu danej kobiety, nawet gdy reprezentuje tą sama płeć lub przeżywał podobną sytuację, właśnie z tego względu, że nie ma pojęcia o tym, jakimi prawami rządzi się jej psychika.- informuje pani Katarzyna, uczestniczka strajku. Pani Beata podkreślała, że nikt nie ma prawa pozbawiać kobiet możliwości decydowania za siebie i o swoim życiu. Każda kobieta powinna mieć wybór. -Nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, w której kobieta jest zmuszona urodzić zdeformowane dziecko, bez podstawowych organów, które jest z góry skazane na śmierć.- podkreślała.