Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Ślepek ma padaczkę. Możesz mu pomóc

Dodano: Autor: Redakcja
autor zdjęć: Anna Smulska

Ślepek jeszcze niedawno żył spokojnie na wsi. Dziś każdy jego dzień to walka z niewidzialnym wrogiem - padaczką, która zamienia jego życie w koszmar.

Ślepek jeszcze jakiś czas temu był spokojny. Bezpieczny. Jednak wszystko się skończyło. Psiak ma padaczkę i potrzebuje pomocy.- Miał swój świat, swoje rytuały, swoje ciche szczęście. Od dwóch lat sielankowe życie na wsi. A potem bez ostrzeżenia wszystko się skończyło. Pierwszy atak przyszedł w środku nocy, w listopadzie. Zerwał się nagle, jakby ktoś wyrwał go z koszmaru. Biegał w panice, szczekał i piszczał tak, jakby błagał o ratunek. Myślałam, że się przestraszył. Że to minie. Ze jakieś zwierzę weszło do jego zagrody. Nie minęło. Ataki wracały. Coraz częściej. Coraz silniejsze. Ślepek przestał być spokojny. Jego ciało było tutaj, ale głowa… jakby ciągle gdzieś uciekała. Jakby żył w nieustannym strachu, czekając na kolejne uderzenie. Zabrałam go do domu, bo bałam się zostawić go samego. I wtedy zobaczyłam piekło. Przerażenie, którego nie da się opisać słowami. Pisk przeszywający serce. Bieganie w kółko, brak kontaktu, panika. Oddawał mocz, trząsł się ze strachu, a ja nie mogłam zrobić nic. Stałam obok i czułam, jak pękam w środku, bo nie potrafiłam mu pomóc. Wylądowaliśmy u neurologa. Ciśnienie 210. Potem 200. Skrajne krytyczne nadciśnienie. Zagrożenie życia. Ryzyko uszkodzenia narządów. Strach, że mogę go stracić w każdej chwili. Diagnoza: padaczka. Taka, której się nie spodziewaliśmy. Bez drgawek. Bez ostrzeżeń. Ataki z przodogłowia - ataki czystego terroru zamkniętego niewidomym ciele. Natychmiast wprowadzono leki. Silne. Obciążające. Ratujące życie. Na cito rezonans magnetyczny i EEG - bo czas działa przeciwko niemu. Udało się znaleźć najszybszy termin, aby zrobić od razu te dwa badania - czytamy na stronie ratujemyzwierzaki.pl. 

Ślepek wciąż walczy. - Widzę, jak bardzo jest zmęczony. Jak bardzo cierpi. Jak po każdym ataku leży bez sił, jakby ktoś zabierał mu kawałek życia. Każdy atak to wyniszczanie jego organizmu. Każdy to strach, ból i totalna bezradność. Nie wiem, kiedy przyjdzie kolejny. I wiem jedno - sami nie damy rady. Dlatego błagamy o pomoc. Potrzebujemy wsparcia na leki, pieluchy i kosztowne badania, które mogą dać nam odpowiedzi. Proszę. Pomóżcie nam go uratować. 

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}