35-latek trafił do szpitala po wypadku na budowie
W sobotę, 31 stycznia, służby ratunkowe interweniowały w Miłocice po zgłoszeniu wypadku, do którego doszło podczas prac budowlanych, na terenie jednej z posesji. Wbrew krążącym w sieci informacjom, mężczyzna nie spadł z dachu.
Jak udało nam się ustalić, około 35-letni mieszkaniec gminy Jelcz-Laskowice upadł z niewielkiej wysokości i uderzył się w klatkę piersiową o wystającą drabinę. Początkowo twierdził, że nic poważnego mu się nie stało i udał się do pobliskiego marketu. Tam jednak nagle zasłabł i zaczął skarżyć się na silny ból w klatce piersiowej. Tam też mieszkańcy szybko wezwali pomoc.
Na miejscu pojawiła się policja, straż pożarna oraz zespół pogotowia ratunkowego. Ze względu na nie do końca jasny stan poszkodowanego zadysponowano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Mężczyzna trafił pod opiekę ratowników, a następnie - przytomny, został przetransportowany śmigłowcem LPR do jednego z wrocławskich szpitali.