Pijany rowerzysta poszedł na czołówkę z samochodem
Nietrzeźwy rowerzysta, wieczorna jazda i czołowe zderzenie z samochodem, tak zakończyła się nieodpowiedzialna decyzja 31-latka w Jelczu-Laskowicach, za którą słono zapłaci.
22 kwietnia około godziny 21:50 w Jelczu-Laskowicach na ulicy Drzewieckiego doszło do kolizji samochodu osobowego marki Opel Astra z rowerzystą. - Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 31-letni mężczyzna kierujący rowerem, podczas zmiany pasa ruchu doprowadził do zderzenia czołowego z prawidłowo jadącym samochodem osobowym. Funkcjonariusze przeprowadzili badanie stanu trzeźwości uczestników zdarzenia. Okazało się, że kierujący rowerem miał w organizmie 0,72 promila alkoholu - informuje Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowy oławskiej policji.
Mężczyzna, uznany za sprawcę zdarzenia, został ukarany mandatami: 2500 zł za jazdę rowerem po alkoholu oraz 550 zł za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym.
Policja przypomina: jazda rowerem po alkoholu jest wykroczeniem i wiąże się z dotkliwymi konsekwencjami finansowymi. - Nietrzeźwy rowerzysta stwarza realne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego. W przypadku wyższego stężenia alkoholu sprawa może trafić do sądu, który może orzec dodatkowo zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych. Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność – każdy uczestnik ruchu drogowego ma wpływ na bezpieczeństwo swoje i innych - dodaje Polerowicz.