4-letni chłopiec z Oławy walczy o sprawność. Trwa zbiórka na leczenie i rehabilitację
Karol ma zaledwie cztery lata, a już zmaga się z wieloma poważnymi diagnozami i codzienną walką o sprawność. Chłopczyk urodził się z przepukliną rdzeniowo-oponową, a kolejne lata przyniosły następne trudne rozpoznania. Dziś chłopiec potrzebuje intensywnej rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu i stałej opieki, by mieć szansę na samodzielne życie.
4-letni Karol z Oławy, mimo swojego bardzo młodego wieku, przeszedł już bardzo wiele. - Już w czasie ciąży wiedziałam, że coś jest nie tak. Pępowina dwunaczyniowa, problemy z tarczycą, anemia… Jednak to, co wydarzyło się po narodzinach synka, przerosło wszystko. Moje życie się zatrzymało- informuje mama chłopca.
Karol urodził się z przepukliną rdzeniowo-oponową i natychmiast został przewieziony do kliniki w Opolu, gdzie przeszedł operację. - Ale to był dopiero początek. Dwa miesiące później trafiliśmy ponownie do szpitala na rezonans magnetyczny. Lekarz zapewniał mnie, że badanie będzie tylko formalnością, ale kiedy otrzymałam dokumenty z wynikami, mój świat po raz kolejny się załamał. Diagnoz było wiele… Zaburzony przebieg nerwów rdzeniowych, rozszczep kręgosłupa, nerka lewa położona w miednicy i zrotowana. Dostaliśmy skierowanie do neurologa i neurochirurga. Lekarz prowadzący powiedział, że będzie potrzebna rehabilitacja, by nie syn skończył na wózku inwalidzkim.
Niedawno u chłopczyka zdiagnozowano także autyzm i ADHD. - Walczymy z autoagresją i trudnościami w relacjach z rówieśnikami. Ze względu na afazję mój syn nadal nie mówi, ale komunikuje się gestami. Dzięki ciężkiej pracy z logopedą robi postępy – pojawiają się pierwsze słowa. Od sierpnia 2025 roku uczęszcza do specjalistycznego przedszkola, w którym świetnie się odnajduje i ma zajęcia wspomagające rozwój. Niestety, to nie koniec problemów. Każdego dnia zastanawiam się, jak wiele jeszcze będzie musiało znieść koje dziecko... Lekarze stwierdzili u Karolka jeszcze skrócony talerz biodrowy, skrzywienie kręgosłupa w literę „s” oraz znaczną różnicę w długości nóg – lewa jest krótsza i słabsza. Dużą trudność sprawia mu chodzenie. Chwieje się, przewraca i ma problemy z utrzymaniem równowagi. Przed nami badanie RTG, dobór specjalistycznego obuwia i wkładek, a w niedalekiej przyszłości gorset ortopedyczny. Jeśli to nie pomoże, to znów konieczna będzie operacja. Robię wszystko, by do niej nie doszło.
Mama 4-latka podkreśla, że każdego dnia walczy o to, by jej synek mógł kiedyś samodzielnie chodzić, mówić i żyć jak inne dzieci. - Niestety, koszty rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu i wizyt u specjalistów są ogromne, a ja jestem z tym wszystkim sama. Dlatego z całego serca proszę o dalszą pomoc.
Na Facebooku powstała specjalna grupa, znajdziesz tam wiele szczegółowych informacji o Karolku. Zajrzyj TUTAJ.