Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Ma dla kogo żyć, walczy z nowotworem złośliwym żołądka

Dodano: Autor:

Małgorzata Nieśpiałowska z Bystrzycy walczy z nowotworem złośliwym żołądka w stadium rozsiewu do otrzewnej, jajnika, wątroby, węzłów chłonnych oraz z wodobrzuszem. Koszty leczenie są bardzo wysokie.

Trwa zbiórka 40 tysięcy złotych.

- Mam imię Małgorzata, mam 35 lat, do sierpnia tego roku nie skarżyłam się na swoje zdrowie, prowadziłam normalny tryb życia: praca, dom, rodzina. Mam dwie córki: 12-letnią i 16-miesięczną - czytamy na zbiórce. - W jednej chwili, w sierpniu tego roku zaczęłam się czuć coraz gorzej- ból pleców promieniujący do łopatek, zmęczenie, powiększenie obwodu brzucha. Zgłosiłam się do lekarza, który pokierował mnie na dalsze badania.  Jeszcze wtedy  nie myślałam o tym, co mnie czeka. Po serii badań lekarze ze Szpitala Onkologicznego postawili diagnozę. Jest to jeden z najbardziej śmiertelnych nowotworów - nowotwór złośliwy, gruczołowy żołądka w stadium rozsiewu do otrzewnej, jajnika, wątroby, węzłów chłonnych i do tego wodobrzusze.

- Po tej wiadomości moje życie legło w gruzach. Nasuwało się pytanie dlaczego akurat ja? Przecież to takie niesprawiedliwe. Załamałam się i zamknęłam w sobie. W głowie krążyła tylko jedna myśl – ile jeszcze życia mi pozostało? Myślałam, że diagnoza to jest szczyt góry lodowej a jednak, okazało się, że można podać mi chemię. Leki, które wspomagają moją kondycję, badania, dojazdy do Wrocławia są dla mnie dużym kosztem. Jestem zarejestrowana jako bezrobotna w Urzędzie Pracy. Otrzymałam już dwie chemie, po zakończeniu serii będę musiała otrzymywać leki podtrzymujące.

- To jest na razie pierwszy etap leczenia. Nie wiem, co będzie dalej? Bardzo chciałabym żyć i wierzę, że z pomocą dobrych ludzi uda mi się. Podjęłam tę walkę i wierzę w lepsze jutro. Wiem też, że silna wola walki jest najskuteczniejszą bronią w walce z nowotworem, ale niewystarczającą. Bardzo proszę o pomoc, sama sobie nie poradzę. Mam nadzieję, że przy pomocy ludzi dobrej woli, osiągnę cel i będę mogła żyć dla swoich córek i dzielić z nimi każdą chwilę radość !

Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę. 

 

 
Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (2)

K
Kazimierz Chołuj
Kochana Małgosiu przepraszam że długo się nie odzywałem, ale trzeba było tylko powiedzieć że coś się dzieje na pewno bym za reagował, wiesz ze zawsze będziesz w moim sercu i nie zapomnę o Tobie naszym dzieckiem Natalką zaopiekuje się jak tylko będę mógł, przykro mi jest ze juz się nie spotkamy kocham Cię i zostaniesz w moim sercu Kazimierz
K
Katarzyna
Mógłbyś sobie darować ten komentarz tyle lat się nie odzywałeś. Niech tak będzie nadal. Mam nadzieję, że to przeczytasz. Natalka Cię nigdy nie widziała i nie mieszaj w jej życiu !!! Nie pozdrawiam siostra Gosi.

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}