Nietrzeźwy 24-latek stosował przemoc wobec rodziny. Trafił do aresztu
Mężczyzna wyzywał, poniżał i groził domownikom, stosując przemoc psychiczną i fizyczną. Sprawca został zatrzymany, miał ponad 2,2 promila alkoholu we krwi i został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
17 lutego około godziny 16:05 policjanci udali się na interwencję do jednego z mieszkań w Oławie. Ze zgłoszenia wynikało, że nietrzeźwy mężczyzna wszczął awanturę domową i niszczył wyposażenie mieszkania.
Na miejscu policjanci potwierdzili zgłoszenie. - Ustalono, że 24-latek, działając bez powodu, poprzez wszczynanie awantur, wyzwiska, używanie słów wulgarnych, poniżanie, popychanie oraz groźby pobicia, stosował przemoc psychiczną i fizyczną wobec swoich bliskich. Jego zachowanie stanowiło realne zagrożenie dla zdrowia i życia domowników. Sprawca został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy - miał ponad 2,2 promila alkoholu w organizmie. W trosce o bezpieczeństwo osób pokrzywdzonych oraz w celu skutecznej izolacji agresora, Sąd Rejonowy w Oławie zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy - informuje Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowy oławskiej policji.
24-latkowi za znęcanie się nad rodziną grozi kara nawet do 5 lat więzienia.- Dodatkowo wobec sprawcy mogą zostać orzeczone inne środki, takie jak: zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi, nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania, obowiązek poddania się terapii lub leczeniu.
Policja apeluje, jeśli doświadczasz przemocy lub jesteś jej świadkiem, reaguj.- Jeden telefon może przerwać spiralę krzywdy i uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie. Nie bądźmy obojętni. Przemoc nigdy nie jest „sprawą rodzinną”. Każda osoba dotknięta przemocą może liczyć na pomoc i wsparcie. Przemoc domowa to dramat, który rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami – często w ciszy, strachu i poczuciu bezradności. Każda interwencja to nie tylko działania prawne, ale przede wszystkim realna ochrona osób, które same nie zawsze mają siłę, by poprosić o pomoc.