Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Orzeł gra w domu o trzecie zwycięstwo z rzędu. Pozostanie wiceliderem?

Dodano: Autor:

W tym sezonie beniaminek Futsal Ekstraklasy już po raz czwarty ma na koncie dwie wygrane pod rząd – za każdym razem następna przychodziła porażka. W sobotę powalczy o przełamanie tej passy z MOKS-em Słoneczny Stok Białystok. W pierwszej rundzie zwyciężył 6:1.

Głównym problemem KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice jest tracenie po kilka bramek po niepotrzebnych błędach. W tym roku Rekord Bielsko-Biała trafiał do jego bramki sześciokrotnie, a Red Devils Chojnice i AZS UG Gdańsk po trzy razy – jest więc nad czym pracować w obronie. Pierwsze starcie dolnośląskiego zespołu z MOKS-em Białystok wyglądało jednak lepiej. Stracił jedną bramką, a strzelił sześć, z czego cztery po przerwie. Jedną z nich (dodatkowo po jego uderzeniu gospodarze zaliczyli samobójcze trafienie) zdobył Kacper Kędra.

– W każdym meczu daję z siebie wszystko i staram się pomagać drużynie. To spotkanie będzie dla mnie równie ważne jak każde inne. Postaram się powtórzyć wyczyn z pierwszego pojedynku – mówi zawodnik Orła.

Przełamać złą passę

W tym roku Orzeł przegrał tylko raz, z mistrzem Polski. Do styczniowej wygranej z Pogonią Szczecin dołączyły ostatnio te z Red Devils i AZS-em UG. Tym samym po raz czwarty w tym sezonie beniaminek może pochwalić się serią dwóch zwycięstw z rzędu. Jednak za każdym razem musiał następnie uznawać wyższość rywala.

– Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby pierwszy raz w tym sezonie wygrać trzy mecze z rzędu. Wierzę, że nam się to uda – mówi Kacper Kędra.

MOKS strzela po kilka bramek

MOKS w drugiej rundzie pokonał tylko jednego przeciwnika – 4:3 zespół z Gdańska. W międzyczasie uległ Rekordowi, Piastowi Gliwice i Clearexowi Chorzów. Warto jednak zaznaczyć, że w czterech meczach zdobył 15 bramek. To zapowiada ofensywne nastawienie w Jelczu-Laskowicach (szczególnie groźni pozostają Marcin Firańczyk i Mateusz Lisowski, mający na koncie po 13 goli). Zwłaszcza że do szóstej w tabeli drużyny z Gliwic brakuje mu trzech punktów. Za to Orzeł musi wygrać, jeśli chce utrzymać pozycję wicelidera.

– Przed nami trudne zadanie. Zespół z Białegostoku walczy o pierwszą szóstkę, dlatego każdy mecz jest dla niego ważny. Dla nas to również szczególne spotkanie, ponieważ chcemy jak najszybciej zagwarantować sobie miejsce w grupie mistrzowskiej. W naszej hali pomogą nam w tym kibice. Czujemy się w niej szczególnie dobrze – stwierdza Kędra.

Mecz odbędzie 23 lutego (sobota) o 18:00 w Centrum Sportu i Rekreacji Jelcz-Laskowice przy ulicy Oławskiej 46. Bilety i karnety są do kupienia na miejscu. Dzieci do lat 4, kobiety, emeryci oraz osoby z niepełnosprawnościami wchodzą bezpłatnie. Chłopcy od 4 do 18 lat płacą 5 zł (ulgowy), a mężczyźni powyżej 18 lat 10 zł (normalny). Karnet kosztuje 100 zł. Uprawnia do wejścia na wszystkie domowe mecze w lidze oraz w pucharach. Bezpłatnie mogą uczestniczyć w spotkaniu również akademie piłkarskie. Liczba miejsc jest ograniczona, dlatego organizatorzy proszą o uprzedni kontakt telefoniczny (512 253 763) bądź mejlowy ([email protected]).

Transmisja w TVcom.

Źródło: materiały prasowe KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice

Foto: Jarosław Frąckowiak

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}