Seria pożarów w Oławie. 34-latek trafił do aresztu
Oławscy kryminalni zatrzymali mieszkańca Oławy podejrzewanego o spowodowanie serii pożarów na terenie miasta, to nie jedyne jego przewinienia. Decyzją sądu mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
W nocy z 2 na 3 lipca na terenie Oławy doszło do trzech niebezpiecznych zdarzeń. Ogień pojawił się w pomieszczeniu piwnicznym jednego z budynków wielorodzinnych, na tyłach sklepu wielkopowierzchniowego oraz w piwnicy budynku przy placu Gimnazjalnym. Dzięki czujności mieszkańców i szybkiej reakcji służb pożary zostały sprawnie ugaszone, a ich skutki ograniczyły się do strat materialnych. Z jednego z budynków konieczna była ewakuacja trzech osób.
Po opanowaniu sytuacji policjanci rozpoczęli intensywne działania, których celem było ustalenie i zatrzymanie osoby odpowiedzialnej za podpalenia. Dzięki skutecznej pracy operacyjnej funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Oławie już po kilku godzinach wytypowali i zatrzymali podejrzewanego.
To 34-letni mieszkaniec Oławy, dobrze znany funkcjonariuszom z wcześniejszych konfliktów z prawem. Jak ustalili śledczy, mężczyzna jest podejrzewany nie tylko o dokonanie trzech podpaleń, ale również o kradzież plecaka z dokumentami, pieniędzmi i kartą płatniczą. Jego łupem miały paść między innymi dokumenty tożsamości, prawo jazdy oraz gotówka należące do mieszkanki Oławy.
Policjanci ustalili również, że kilka dni wcześniej 34-latek miał usiłować ukraść rower z piwnicy jednego z budynków w rejonie Rynku. Został jednak spłoszony przez właściciela jednośladu. Według ustaleń śledczych, opuszczając piwnicę, miał podpalić znajdującą się tam plandekę, stwarzając realne zagrożenie dla mieszkańców budynku.
Mężczyzna jest także podejrzewany o podpalenie składowiska palet i innych odpadów znajdujących się na tyłach jednego ze sklepów wielkopowierzchniowych oraz o wzniecenie pożaru w budynku przy placu Gimnazjalnym.
- W trakcie prowadzonych czynności procesowych zatrzymany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak ustalili śledczy, w każdym przypadku do wzniecenia pożaru wykorzystywał zapałki, podpalając znajdujące się w pobliżu łatwopalne materiały. Zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 34-latkowi szeregu zarzutów obejmujących kradzież, usiłowanie kradzieży oraz sprowadzenie zagrożenia pożarowego zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach - informuje Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowy KPP Oława.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Oławie sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja dziękuje mieszkańcom za czujność i szybką reakcję. Jak podkreślają funkcjonariusze, każdy sygnał o podejrzanym zachowaniu może mieć ogromne znaczenie i pomóc zapobiec tragedii. Służby apelują, aby nie lekceważyć sytuacji mogących stwarzać zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia. Widząc osoby zachowujące się podejrzanie, próbujące wzniecić ogień lub niszczyć mienie, należy niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.