Zgon na parkingu przed supermarketem
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło na parkingu marketu Biedronka przy ul. 3 Maja w Oławie. W piątkowe popołudnie mężczyzna próbował przeskoczyć przez betonowy płot, upadł na beton. -Przyjechała straż miejska, która dzwoniła na pogotowie. Zdążyłem zrobić zakupy w biedronce i dopiero pojawiło się pogotowie. Po drugim wykonanym do nich telefonie. Mężczyzna już się nie ruszał – relacjonuje świadek.
-Moim zdaniem straż miejska nie ma podstawowego przeszkolenia. Jeden ze strażników stał i się patrzył na leżącego i telepiącego się mężczyznę, drugi w tym czasie kręcił się, nie wiedząc chyba co robić. Gdy poszkodowany przestał się ruszać, dopiero wtedy przewrócono go na bok i próbowano robić mu masaż serca – czytamy w wiadomości.
Po kilkunastu minutach pojawiło się pogotowie ratunkowe. Rozpoczęto reanimację, która mimo starań nie przyniosła rezultatu. Lekarz stwierdzili zgon.
-Mężczyzna nie żyje, a karetka nadal stoi. Nic dziwnego, że pogotowie jest zawsze spóźnione – czytamy dalej w wiadomości. W tym jednak wypadku działania są prawidłowe. Ratownicy muszą pozostać na miejscu do momentu, aż nie pojawi się policja, celem przekazania dokumentacji.