Złoty jubileusz Państwa Danuty i Ryszarda Bronowickich
Państwo Bronowiccy poznali się w drodze na dancing do Domaniowa. Od razu wpadli sobie w oko. Teraz wspólnie stwierdzają, że jest to miłość na całe życie.
17 stycznia w Urzędzie Stanu Cywilnego w Oławie Państwo Danuta i Ryszard Bronowiccy świętowali wyjątkowy jubileusz Złotych Godów. Medale za długoletnie pożycie małżeńskie nadawane przez Prezydenta RP, wręczył jubilatom burmistrz Tomasz Frischmann.
Pan Ryszard pochodzi spod Środy Śląskiej, do Oławy sprowadził się z rodzicami. Poznał się ze swoją przyszła żoną na przystanku autobusowym, oboje jechali na dancing. - Jechałem z kolegą motocyklami na dancing do Domaniowa, zobaczyliśmy, że na przystanku stały ładne dziewczyny i się zatrzymaliśmy - wspomina jubilat. - Zaczęliśmy rozmawiać i coś zaiskrzyło. Później już cały czas jeździłem do niej i po siedmiu miesiącach był ślub.
Pani Danuta miała wtedy 19 lat, a Pan Ryszard 21. Ślub cywilny wzięli 16 sierpnia w Domaniowie, a kościelny 24 sierpnia 1975 roku w Wierzbnie. I wspólnie zamieszkali w Oławie. Pan Ryszard pracował w Spółdzielni Mieszkaniowej oraz w GS-ie. Pani Danuta wychowywała dzieci, a później pracowała w Spółdzielni Mieszkaniowej Odra.
Doczekali się córki i syna, trzech wnuków i jednej wnuczki oraz trzech prawnuków i jednej prawnuczki. -To idealny mąż, dziadek i pradziadek - mówiła Pani Danuta.
Jaka jest ich recepta na wspólne, długie życie? - Receptą jest zaufanie i miłość, my nigdy nie mieliśmy cichych dni, nie kłóciliśmy się, dużo rozmawiamy ze sobą, wszędzie razem chodzimy. Nigdy nam się to nie znudziło. Wszystko mamy, gdyby była możliwość przeżyć jeszcze raz życie, to nic byśmy nie zmienili.