Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

64-latek zasłabł w pracy. Zmarł

Dodano: Autor:

Do kolejnego, tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 1 lipca około godziny 7:30. 64-letni mieszkaniec Jelcza-Laskowic, pracownik zakładu "Jelcz SA" nagle zasłabł w miejscu pracy. Na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe. Wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, jednak ponad godzinna reanimacja nie przyniosła efektów. Mężczyzna zmarł. Prawdopodobną przyczyną śmierci był zawał.

To już nie pierwsze tego typu zdarzenie w miejscu pracy. 24 czerwca w zakładzie Elica w Jelczu-Laskowicach zasłabła 52-letnia kobieta, której również nie udało się uratować. Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od naszego czytelnika.

Reklama
Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (8)

[
[email protected]
A chca aby narod pracował do 73 roku... zlikwidowali szkodliwe itd... Jestem młodym człowiekiem, wstyd mi za taka Polskę, za taka Ojczyznę moi dziadkowie umierali? wstyd...
[
[email protected]
No niech podniosą wiek emerytalny to z pewnością zmniejszy liczbę wypłacanych emerytur
[
[email protected]
Bo ludzie w tym wieku powinni leżeć w domu do góry tyłkiem i cieszyć się dawno im należną emeryturą... chory system.
[
[email protected]
Jelcz Sp. z o.o.
[
[email protected]
To mój tatuś - 13 lipca miałby teraz 45 lat pracy. Nie doczekał.... Jelcz był jego macierzystym zakładem pracy - czekał na emeryturę.... I zmarł przy swoim stanowisku pracy, bo chore Państwo chce, aby człowiek się zaoarał a nie dostał tego co mu się należy....
[
[email protected]
Człowiek tyra i co z tego ma? Śmierć przy stanowisku pracy...
[
[email protected]
Współczuję szczerze, z moim ojcem było tak samo nie doczekał, zmarł dzień przed ????
L
Lavonne
Gdy ustaliłam sobie datę był tak jaki teraz okres wacajki. Dałam nam czas do końca roku. Oczywiście on o tej dacie dowiedział się już po fakcie. Przyjechał wpierw 12 grudnia a następnie 28 grudnia został na 8 miesięcy potem zaczęliśmy układać nasze życie Musiał jeszcze wyjeżdzać żeby poukładac wszystko A teraz siedzę na kanapie w naszym domu z pięknym widokiem, a on krząta się przy samochodzie Pozdrawiam

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}