Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Drzewa przy drodze. Nowe nasadzenia w Marcinkowicach

Dodano:
-Wielu już się zaczynało cieszyć, że może coś w tej kwestii się w końcu zmienia. Radość jednak nie trwała długo. Wycięte drzewa zastąpiono nowymi - czytamy w wiadomości od mieszkańca.

Chodzi o przydrożne drzewa zlokalizowane w Marcikowicach wzdłuż drogi krajowej nr 94. Kilka miesięcy temu wycięto sporą ich ilość. Wiele osób cieszyło się z tego powodu, bo ich zdaniem drzewa zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie z drogą, są śmiertelnym zagrożeniem.

-Radość była jednak krótkotrwała. Kilka tygodni temu w Marcinkowicach, tuż przy najbardziej ruchliwej drodze w naszym powiecie, DK94, nasadzono kilkadziesiąt nowych drzew w dwóch rzędach - czytamy w wiadomości.

Po co nowe nasadzenia? - Nasadzenia drzew w Marcinkowicach odbywają się na podstawie decyzji, która została wydana pod koniec 2020 roku przez Gminę. To są nasadzenia kompensacyjne za wycinkę starych drzew.

- Młode drzewa posadzone zostały w bezpiecznej odległości (min. 3 m ) od jezdni, jako uzupełnienie/uciąglenie istniejących linii drzew. - mówi Magdalena Szumiata z GDDKiA.

Dawniej drogi celowo były obsadzane drzewami. Działo się tak, bo uważano, że liściaste korony stanowiły schronienie przed słońcem dla woźniców. Inną zaletą miała być naturalna bariera chroniącą przed wiatrem i nawiewaniem na przykład śniegu na drogę. Tak było kiedyś. Dziś mamy w pojazdach klimatyzację, a przed nawiewaniem śniegu chronią nas inne elementy architektury drogowej.

Jak pokazują dane z 2019 roku, śmierć w zderzeniu z drzewem poniosło 378 osób w 335 wypadkach.

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (3)

Z
Zniesmaczony
No fakt. Nie dziwię się oburzeniu kierowcy. Takie młode drzewo jest często głupie i może wyskoczyć na jezdnie. Jak dorośnie, stanowi realne zagrożenie dla nisko latających samochodów. Wyciąć wszystkie drzewa, zasypać rowy i zabronić rolnikom siania kukurydzy. Wzdłuż drogi powinny być szerokie pasy równych, utwardzonych trawników. Będą służyły jako lądowiska dla \"miszczów\" kierownicy.
S
Stefan
będą je chociaż podlewać przez pierwszy rok lub dwa? Jak nie to za rok 80% z nich będzie martwe.
*
***** ***
Ale to głupie z tymi drzewami, możesz być super bezpiecznym i przepisowym kierowcą ,ale czasami wystarczy chwila nieuwagi i to niekoniecznie tego kto uderzy w takie drzewo bo nigdzie nie ma powiedziane ,że poszkodowany jest sprawcą. Uwierzcie mi na tej drodze widziałem już kilka wypadków właśnie z tymi drzewami, kiedyś gość uderzył w takie kilkuletnie drzewko!(niewiele szersze niż ramię człowieka) wydawałoby się ,że to wręcz nie możliwe ale zginął na miejscu, pamiętam też młodego chłopaka który w niedzielę rano pojechał na giełdę i wystarczyła chwila ,że przymknął oko wpadł na takie małe drzewka też skończyło się tragicznie. Jakieś niecałe 20 lat temu jechaliśmy tą drogą do dziecka w szpitalu gdzieś tak za Marcinkowicami zerwała się potężna wichura te wielkie drzewa łamały się jak zapałki i latały pomiędzy autami a tam nawet nie było się gdzie zatrzymać żeby przeczekać ,uwierzcie ,że przeżycie czegoś takiego to trauma do końca życia. A więc poco przy drodze to jest przecież niebezpieczne!

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}