Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Kierowca Dacii miał stwarzać zagrożenie w kilku miejscowościach. Lawina relacji od mieszkańców

Dodano: Autor: Redakcja
autor zdjęć: archiwum prywatne

Sprawa kierowcy Dacii, którego niebezpieczną jazdę zarejestrowano w Bystrzycy, wywołała lawinę komentarzy i kolejnych relacji mieszkańców. Po publikacji materiału do redakcji zaczęły napływać informacje o innych sytuacjach, w których ten sam samochód miał stwarzać zagrożenie na drogach powiatu oławskiego.

Przypomnijmy, że na nagraniu opublikowanym przez mieszkańców widać, jak kierowca Dacii z dużą prędkością porusza się ulicą Lipową w Bystrzycy. Jak się okazuje, według relacji świadków nie był to odosobniony incydent. W komentarzach pod artykułem mieszkańcy opisują kolejne sytuacje, do których miało dojść tego samego dnia.

- Przed Godzikowicami w godzinach szczytu bawił się w slalom między autami, myślę że ze 150 to spokojnie miał na liczniku. Potem na światłach w Godzikowicach na czerwonym poleciał w stronę wiosek. Komuś w końcu się stanie krzywda i wtedy ktoś się tym zajmie, jak to zwykle bywa - napisał jeden z internautów.

Inny mieszkaniec twierdzi, że widział ten sam pojazd w Osieku: Wczoraj w Osieku na 30 km/h miał zdrowo ponad 100, wyprzedzanie na samej górce, zero widoczności! - relacjonuje.

Wśród komentarzy pojawiły się również głosy wskazujące, że kierowca przez wiele godzin miał poruszać się po różnych miejscowościach powiatu, publikując nagrania ze swojej jazdy: Jak to jest możliwe, że bawili się świetnie kilka godzin, jak widać po całym powiecie, na bieżąco wrzucali filmiki i je rozsyłali po znajomych, prawie zabili kilka osób, ludzie skakali po rowach żeby nie zostać rozjechanym, a policja nic w tym kierunku nie zrobiła?!!! - pyta jeden z komentujących.

Jeszcze poważniejsze informacje dotyczą zdarzenia, do którego miało dojść w Niemilu. Według relacji jednego z czytelników kierowca Dacii miał potrącić rowerzystę, a następnie odjechać z miejsca zdarzenia. Informacje te nie zostały jednak dotąd oficjalnie potwierdzone.

Z nieoficjalnych ustaleń wynika również, że ten sam pojazd mógł uczestniczyć w kolizji na ulicy Strzelnej w Oławie. Według przekazanych redakcji informacji samochód miał uderzyć w inny pojazd i odjechać z miejsca zdarzenia.

Na skrzynkę mailową redakcji wpłynęła również wiadomość: Kierowca z Dacii jest nam bardzo dobrze znany. Często, a raczej zawsze jeździ pod wpływem alkoholu oraz narkotyków, czego nie ukrywa przed znajomymi. Sami doświadczyliśmy jego wariackiej jazdy. Mamy nadzieję, że służby w końcu zareagują zanim naprawdę dojdzie do tragedii - napisał czytelnik.

Autor wiadomości twierdzi także, że kierowca miał wielokrotnie uczestniczyć w wypadkach drogowych, mieć zawieszane uprawnienia do kierowania pojazdami oraz sprawy sądowe związane z ruchem drogowym. Informacje te pochodzą wyłącznie z relacji czytelnika i nie zostały potwierdzone przez Policję.

W związku z licznymi sygnałami od mieszkańców skontaktowaliśmy się z Komendą Powiatową Policji w Oławie. - Otrzymaliśmy dwa zgłoszenia, 8 czerwca, o tym, że w Bystrzycy mężczyzna przejeżdżał bardzo szybko, ale kiedy patrol dojechał, to nie zastał kierującego. Nadal wszystko ustalamy i sprawdzamy - poinformowała Wioletta Polerowicz, rzeczniczka prasowa oławskiej Policji.

Jak przekazała rzeczniczka, Policja nie otrzymała natomiast żadnego zgłoszenia dotyczącego potrącenia rowerzysty w Niemilu.

Ten rajd mógł zakończyć się tragedią. Mieszkańcy alarmują po publikacji nagrań Ten rajd mógł zakończyć się tragedią. Mieszkańcy alarmują po publikacji nagrań Nagrania z ulicy Lipowej w Bystrzycy wywołały burzę wśród mieszkańców. Na filmach widać samochód osobowy poruszający się z dużą prędkością w miejscu, gdzie często przebywają dzieci. Świadkowie mówią wprost - było o włos od tragedii.

 

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (1)

B
BKK
I nikt nic nie zrobi, aż stanie się tragedia. Raz - w imię źle pojętej solidarności prawie nikt nie zadzwoni na policję, bo będzie konfidentem. Dwa - nic mi się nie stało, nie moja sprawa i też brak reakcji. Trzy - działań naszej cudownej milicji nawet nie będę komentować, bo po co? Ich przerasta nawet kierowanie ruchem.

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}