Kolejny bohater odzyskał pamięć. Upamiętniono żołnierza Armii Wielkopolskiej
Na cmentarzu przy ul. Zwierzynieckiej w Oławie odbyła się uroczystość odsłonięcia nowego nagrobka upamiętniającego starszego ogniomistrza Jana Kowalewskiego, żołnierza Armii Wielkopolskiej i uczestnika walk o wolność oraz niepodległość Polski. To kolejny etap działań mających przywracać pamięć o lokalnych bohaterach.
W środę, 9 września, na cmentarzu przy ul. Zwierzynieckiej spotkali się mieszkańcy Oławy, uczniowie szkół, samorządowcy, przedstawiciele służb mundurowych, krewni Jana Kowalewskiego, pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej oraz członkowie Fundacji Ku Korzeniom. To właśnie dzięki staraniom fundacji udało się doprowadzić do realizacji projektu. Swój wkład w realizację miał także oławianin Zbigniew Jakubowicz, który wskazał dwa groby poległych.
Nowy nagrobek poświęcony jest starszemu ogniomistrzowi Janowi Kowalewskiemu, żołnierzowi Armii Wielkopolskiej. Jego wcześniejszy grób znajdował się w bardzo złym stanie.
- Poza tym grobem, przy którym obecnie stoimy, dzięki naszym staraniom udało się zrobić jeszcze dwa inne - Ludwika Drzewińskiego i Jarosława Furgały. Ten grób był w bardzo opłakanym stanie. Zajmowała się nim starsza pani, która na co dzień mieszka w Wałbrzychu, więc ciężko było go utrzymać - mówi Tomasz Rożniatowski z Fundacji Ku Korzeniom.
Jak podkreśla, droga do realizacji przedsięwzięcia była długa. Konieczne było dokładne sprawdzenie historii Jana Kowalewskiego, zgromadzenie dokumentacji, a następnie ustalenie wszystkich szczegółów dotyczących nowego nagrobka.
- Cały proces trwał kilka dobrych lat. Wszystko było dokładnie sprawdzane - cała historia, a projekt nagrobka drobiazgowo ustalany, od tego, co ma być na nim napisane, aż po materiał, z jakiego został wykonany. A został z naszego polskiego kamienia, co także jest ważne, że jest całkowicie nasz - polski. Fundusze na ten pomnik pochodzą w stu procentach z Instytutu Pamięci Narodowej - dodaje Rożniatowski.
Pamięć o lokalnych bohaterach
Projekt, w ramach którego odnawiane są groby osób zasłużonych dla walk o wolność i niepodległość Polski, ma przede wszystkim przywracać pamięć o tych osobach i ich życiorysach. Organizatorzy podkreślali podczas uroczystości, że historię warto poznawać nie tylko przez pryzmat wielkich wydarzeń i dat, ale również poprzez losy konkretnych ludzi.
- Dzisiejsza uroczystość, dzisiejsze odsłonięcie nagrobka jest częścią projektu, który IPN prowadzi już od 2018 roku. Jest to projekt poświęcony weteranom walk o wolność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej - mówił Przemysław Mandela z Instytutu Pamięci Narodowej.
Jak zaznaczył, o historii można opowiadać poprzez wielkie wydarzenia, ale równie ważna jest perspektywa pojedynczego człowieka.
- Można historię opowiadać przez pryzmat wielkich wydarzeń, można opowiadać przez pryzmat dat, ale można ją także opowiadać przez perspektywę zwykłego człowieka. I z mojego doświadczenia wiem, że właśnie ta perspektywa jest najbardziej poruszająca. Bo dotyczy zwykłego człowieka, który w tryby historii został wplątany - mówił Mandela.
Oławski cmentarz jest pod tym względem szczególnym miejscem. Spoczywają na nim osoby związane z różnymi etapami historii Polski XX wieku.
- Na oławskim cmentarzu mamy przekrój całej historii dwudziestego wieku. Mamy tu pochowanych żołnierzy z kampanii 1920 roku, mamy uczestników biorących udział w zaślubinach Polski z morzem, mamy bohaterów kampanii 1939 roku, powstańców warszawskich, uczestników powojennego podziemia niepodległościowego. Chodząc po oławskim cmentarzu, możemy opowiedzieć historię właśnie przez pryzmat życiorysu konkretnych osób. Jest to niezwykłe i poruszające - podkreślał przedstawiciel IPN.
„Pierwsza lekcja historii jest tutaj, gdzie mieszkamy”
Podczas uroczystości zwracano również uwagę na znaczenie lokalnej historii dla młodego pokolenia.
- Warto, żebyśmy pamiętali, że pierwsza lekcja historii, szczególnie w naszych małych ojczyznach, czyli tam, gdzie mieszkamy, jest poznaniem bohaterów lokalnych. Nie o wielkich podbojach świata, nad wielkimi morzami, ale właśnie tutaj lokalnie, żeby przypominać, co jest najważniejszym celem ludzkiego życia - mówił Jerzy Bogucki, naczelnik biura upamiętniania walk i pamięci i męczeństwa IPN.
Podziękował również Fundacji Ku Korzeniom, która angażuje się w działania związane z odnajdywaniem i upamiętnianiem lokalnych bohaterów.
- Bardzo chcę podziękować Fundacji Ku Korzeniom, bo to oni są inicjatorami tutaj działań lokalnych. Dzisiejsze spotkanie, wydarzenie to symbol z naszej strony, podziękowanie i pamięć - dodał.
To nie koniec. Kolejne groby czekają
Członkowie Fundacji Ku Korzeniom zapowiadają, że chcą kontynuować działania. Na terenie gminy i powiatu oławskiego znajduje się jeszcze wiele grobów żołnierzy i weteranów, które wymagają uporządkowania i odpowiedniego upamiętnienia.
Nie jest to jednak szybki proces. Każdy przypadek wymaga dokładnego sprawdzenia dokumentów, potwierdzenia historii danej osoby, przygotowania projektu oraz przeprowadzenia odpowiednich procedur.
- Chcemy, aby wszystkie groby weteranów, które są opuszczone i zaniedbane, wyglądały tak samo. Nasz pierwszy pomnik porucznika Klemensa można powiedzieć, że był prototypem. Później zmieniliśmy koncepcję i ta, którą tu widzimy, chcemy, aby pojawiała się już od tej pory zawsze w identycznej formie - mówi Tomasz Rożniatowski.
Fundacja ma już wytypowane kolejne miejsca.
- Mamy kilka wytypowanych miejsc. Na razie chcemy ustawić tam tylko tabliczki, aby uzyskać wpis do ewidencji. Później będziemy działać dalej. Na terenie powiatu mamy kilku żołnierzy generała Andersa czy żołnierzy odznaczonych Krzyżem Monte Cassino - dodaje Rożniatowski.