Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Najdłuższy noworoczny bieg na świecie? 111 kilometrów Biegowego Patola

Dodano: Autor: Redakcja
autor zdjęć: olawa24.pl

Krzysztof Pruciak, znany lokalnej społeczności jako Biegowy Patol, już o godzinie 3:00 nad ranem ruszył w trasę, by pomagać. Jak co roku, biegł w szczytnym celu – dla małego Krzysia, swojego imiennika, który zmaga się z ultrarzadką chorobą genetyczną EB (pęcherzowe oddzielanie się naskórka).

Do godziny 11:00 Krzysztof biegł samotnie. Dopiero wtedy dołączyli do niego inni mieszkańcy, którzy wspólnie zaczęli pokonywać noworoczne kilometry. W tym momencie licznik biegowy wskazywał już 64 kilometry.

- Będę biegł, ile tylko starczy mi sił - mówił wówczas Krzysztof.

Łatwo jednak nie było. Tego dnia warunki były wyjątkowo trudne: niska, minusowa temperatura, oblodzone wały rzeki Oławy oraz przenikliwy, nieprzyjemny wiatr dawały się we znaki przez wiele godzin.

Mimo to finał okazał się imponujący. Po 14 godzinach biegu zegarek Krzysztofa zatrzymał się na wyniku 111 kilometrów. To nowy rekord Biegowego Patola, jeśli chodzi o jego charytatywne biegi.

- W sumie było Was około 100 osób przez cały dzień i to uważam za największy sukces. Wam dziękuję. Uświadomiliśmy wiele osób na temat choroby, z jaką zmaga się Krzyś - napisał Krzysztof na swoim Facebooku tuż po zakończeniu biegu.

Najważniejszy był jednak cel nadrzędny - zbiórka pieniędzy na pomoc dla chorego chłopca. I tutaj również padł świetny wynik. Na moment publikacji artykułu na koncie zbiórki znajduje się ponad 10 700 zł.

To jednak nie koniec dobrych wiadomości. Jak się później okazało, 111 kilometrów pokonanych 1 stycznia przez Biegowego Patola było najdłuższym biegiem zarejestrowanym tego dnia na świecie przez aplikację STRAVA. Można więc śmiało powiedzieć, że był to najdłuższy noworoczny bieg na świecie.

- Fantastyczne uczucie, gdy budzisz się 2 stycznia i sprawdzasz, że według Strava Twój wczorajszy bieg był najdłuższym na świecie. Marzenie zrealizowane ciężkim, ktoś powie nadludzkim, wysiłkiem. Ale my, ludzie, jesteśmy zdolni do wszystkiego - podsumował Krzysztof Pruciak.

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}