Ratował życie, dziś może stracić mundur. Sprawa oławskiego policjanta budzi emocje
Wobec sierżanta Konrada Kusia z Komendy Powiatowej Policji w Oławie wszczęto postępowanie administracyjne dotyczące możliwości zwolnienia go ze służby z powodu długotrwałych zwolnień lekarskich. Jak się okazuje, one wynikają z wypadków, które miały miejsce na służbie.
Sierżant Konrad Kuś przez lata dał się poznać jako zaangażowany i skuteczny funkcjonariusz oławskiej komendy. Wielokrotnie ratował ludzkie życie, zatrzymywał przestępców, odnajdywał osoby zaginione i pomagał mieszkańcom w najtrudniejszych sytuacjach.
Wśród jego działań było między innymi uratowanie kobiety po zatrzymaniu krążenia, do którego doszło 20 września 2024 roku. Policjanci natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, podczas której kobieta dwukrotnie odzyskiwała i traciła oddech. Na szczęście po kilku minutach funkcjonariuszom udało się trwale przywrócić jej czynności życiowe.
Policjant pomagał również dziecku, które zadławiło się jedzeniem. Brał także udział w akcji ratowania mężczyzny znajdującego się w kryzysie emocjonalnym. To zdarzenie miało miejsce zaledwie kilka dni temu - w nocy z 4 na 5 czerwca. Policjanci przez ponad dwie godziny rozmawiali z 23-latkiem, który siedział za barierkami mostu nad Odrą. Dzięki ich zaangażowaniu, empatii i profesjonalizmowi młody mężczyzna został bezpiecznie sprowadzony i przekazany pod opiekę medyków.
Za swoją służbę był nagradzany i wielokrotnie chwalony przez przełożonych. "Chwalono" się nim także na oficjalnym profilu KPP w Oławie.
Podczas wykonywania obowiązków doznał jednak poważnych urazów, między innymi po wypadku radiowozu oraz podczas jednej z interwencji. Zdiagnozowano u niego poważne problemy z kręgosłupem. Przeszedł operację, a kilka miesięcy później podczas kolejnej interwencji doznał odmy płuca. Oba urazy wymagały leczenia i długotrwałej rehabilitacji, jednak za każdym razem wracał do służby.
Według informacji opublikowanych na profilu „Służby w akcji”, Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu wszczęła wobec funkcjonariusza postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia ze służby „dla dobra służby”. Jak czytamy we wpisie:
„Dziś Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu na wniosek komendanta z KPP w Oławie wszczęła wobec niego postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia dla tzw. "dobra służby". Powód? 359 dni zwolnień lekarskich od 2021 roku. W tej liczbie znajdują się zwolnienia wynikające z urazów odniesionych podczas wykonywania obowiązków służbowych i jedno poza służbą.”
Autor wpisu zwraca również uwagę, że część absencji była związana z kontuzjami odniesionymi podczas służby, a jedna z nich miała miejsce podczas przygotowań do rozwoju zawodowego.
„Konrad zdał egzamin wstępny na instruktora Technik i Taktyk Interwencji Policji, zaczął trenować, by przygotować się do kursu. W trakcie jednego z treningów upadł i doznał złamania prawego obojczyka, które wymagało operacji” - czytamy dalej.
Sprawa budzi duże emocje i rodzi pytania o to, jak powinno wyglądać traktowanie funkcjonariuszy, którzy poświęcają zdrowie, służąc innym. Tylko pod tym jednym postem, pojawiło się ponad 1000 komentarzy i blisko 8000 reakcji. Był on także udostępniany prawie 2000 razy w ostatnich godzinach. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Wiolettą Polerowicz, rzeczniczką oławskiej policji. Czekamy na odpowiedź.