Wieża ciśnień wróci do miasta? Właściciel złożył pismo do burmistrza
Miała powstać tam wyjątkowa restauracja, jednak przez lata inwestor mierzył się z ogromnymi trudnościami. Problemy z uzgodnieniami konserwatorskimi, wysokie koszty dostosowania zabytkowego obiektu, ograniczona powierzchnia użytkowa oraz skutki pandemii sprawiły, że plan przebudowy oławskiej wieży ciśnień ostatecznie nie doszedł do skutku.
Wieża ciśnień w Oławie miała przejść spektakularną metamorfozę i stać się jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na mapie miasta. Minęło jednak niemal dziesięć lat od sprzedaży obiektu, a zapowiadana inwestycja wciąż nie została zrealizowana. Teraz pojawił się nowy scenariusz, niewykluczone, że zabytkowa wieża ponownie wróci w ręce miasta.
Przypomnijmy, że w 2016 roku miasto Oława sprzedało wieżę ciśnień w drodze przetargu za 151 500 złotych. Jednym z warunków zakupu było przedstawienie koncepcji zagospodarowania obiektu. Pomysł był ambitny, w zabytkowej wieży miała powstać restauracja, a jednym z najbardziej charakterystycznych elementów przebudowy miała być przeszklona kopuła na szczycie budynku. Inwestycja wzbudzała spore zainteresowanie mieszkańców, którzy liczyli, że zaniedbany obiekt odzyska dawny blask i stanie się nową atrakcją miasta. Ostatecznie jednak przez kolejne lata nie rozpoczęto oczekiwanego remontu.
Problemem w rozpoczęciu inwestycji okazały się między innymi ustalenia związane z konserwatorem zabytków. To właśnie kwestie formalne i konserwatorskie miały znacząco utrudnić realizację inwestycji w planowanym kształcie. Podczas sesji Rady Miejskiej, która dobyła się 30 kwietnia, burmistrz Oławy Tomasz Frischmann poinformował radnych, że prowadzi rozmowy z obecnym właścicielem obiektu. Celem rozmów jest nieodpłatne przekazanie wieży ciśnień z powrotem miastu.
Właściciel wieży, 13 maja, złożył w tej sprawie pismo do burmistrza. - Decyzja o zakupie wieży była z naszej strony świadomym i odpowiedzialnym krokiem, wynikającym z autentycznej chęci stworzenia w tym miejscu wartościowej inwestycji o charakterze gastronomiczno-usługowym, która mogłaby stać się atrakcyjnym punktem dla mieszkańców oraz osób odwiedzających nasze miasto. Od początku traktowaliśmy ten obiekt nie tylko jako nieruchomość inwestycyjną, ale również jako miejsce posiadające wyjątkowy charakter i znaczenie dla lokalnej społeczności. Przez cały okres prowadzonych rozmów oraz analiz działaliśmy w dobrej wierze, z pełnym poszanowaniem historycznego charakteru obiektu oraz procedur związanych z ochroną konserwatorską. Niestety, wieloletni proces uzgodnień, ograniczenia wynikające z nadzoru konserwatorskiego, a także zmieniające się w międzyczasie realia gospodarcze - w szczególności skutki okresu pandemii - miały istotny wpływ na możliwość realizacji pierwotnych założeń inwestycyjnych. W toku szczegółowych analiz technicznych i ekonomicznych doszliśmy do wniosku, że ze względu na specyfikę obiektu, bardzo ograniczone powierzchnie użytkowe oraz wysokie koszty dostosowania wieży do działalności gastronomicznej, realizacja inwestycji w pierwotnie zakładanym zakresie nie byłaby obecnie racjonalna ani możliwa do przeprowadzenia w sposób odpowiedzialny i zapewniający trwałość przedsięwzięcia - czytamy w piśmie.
Właściciel podkreśla, że decyzja o odstąpieniu od inwestycji nie wynika z braku szacunku do miejsca ani z braku zaangażowania z jego strony strony. - Wręcz przeciwnie - została podjęta po długim czasie analiz i z poczuciem odpowiedzialności zarówno wobec samego obiektu, jak i lokalnej społeczności. Uznaliśmy, że w obecnych realiach najlepszym rozwiązaniem będzie umożliwienie przejęcia wieży przez miasto Oława, które jako samorząd posiada większe możliwości organizacyjne oraz dostęp do programów i środków zewnętrznych przeznaczonych na rewitalizację i ochronę zabytków. Pomimo otrzymywanych propozycji zakupu ze strony prywatnych podmiotów, nie zdecydowaliśmy się na sprzedaż komercyjną. Zależy nam bowiem, aby obiekt ten pozostał związany z miastem i docelowo został zagospodarowany w sposób służący mieszkańcom oraz zachowaniu jego historycznego charakteru. Traktujemy tę decyzję jako wyraz naszej dobrej woli oraz odpowiedzialnego podejścia do miejsca, które dla wielu mieszkańców ma wartość symboliczną i historyczną. W związku z powyższym deklarujemy gotowość do podjęcia rozmów z miastem Oława dotyczących dalszego przekazania/przeniesienia własności przedmiotowej wieży na warunkach możliwych do wspólnego ustalenia. Jednocześnie liczymy na zrozumienie okoliczności, które wpłynęły na zmianę naszych planów inwestycyjnych, oraz mamy nadzieję, że podjęta przez nas decyzja zostanie odebrana jako działanie ukierunkowane na dobro obiektu i interes lokalnej społeczności.
Wszystko więc wskazuje na to, że wieża ciśnieni niebawem wróci w ręce miasta. Jaki plan ma na nią burmistrz? O tym dowiemy się w najbliższym czasie.