Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

Dębina: Prawdziwy dramat psów

Dodano: Autor: Redakcja
autor zdjęć: Ekostraż

To co zastała Ekostraż na miejscu wezwania było szokujące! Na jednej posesji kilkadziesiąt wychudzonych, zaniedbanych, żyjących na łańcuchach psów. 

Eko Straż otrzymała zgłoszenie o kobiecie mieszkającej w Dębinie ze stadem psów. Interwencja została podjęta 27 stycznia wieczorem. -Naszym oczom ukazuje się zasyfiałe podwórko. A na nim drobniutkie, małe psy przy rozwalających się budach, na łańcuchach, a jakże. Jest jeszcze stodoła - tam pani szanowna szczeniaki trzyma. Psów jest kilkadziesiąt, może nawet 50 (!!!). Trudno się doliczyć, ona też nie ogarnia. Psy rzucane mają odpadki, resztki ze stołu. Albo i nie mają rzucane - co wnioskujemy po ekstremalnym wychudzeniu niektórych zwierząt.

-Właścicielka chętnie oddaje nam psy. Wygrzebuje je z bud, wynosi z obejścia, trzymając za łapy, jakby były trędowate, martwe albo jakby były workiem z kartoflami. Brakuje tylko, żeby układała je na stosie jak po epidemii dżumy. Wybiera te, których nie chce, które jej zawadzają - te chude i chore oczywiście. Bo zdrowe szczeniaki to ona sobie zachowa (niedoczekanie!).

-Czy psy mają imiona? Ciężko stwierdzić, no chyba że wszystkie nazywają się "k***y jebane" lub "chodź tu k***o, znowu się sprułaś". Tak się do nich zwraca właścicielka.

Eko Straż odebrała siedem psów, te które najbardziej potrzebują pomocy oraz trzy szczeniaki. -Są już bezpieczne, zaopiekowane u nas na Miłoszyckiej. Więcej na razie nie damy rady - adopcje stoją, brakuje nam wolontariuszy, rąk do pracy, domów tymczasowych i środków finansowych. Bardzo chcielibyśmy pomóc wszystkim. Nie mamy jak. Apelujemy do innych organizacji o podjęcie interwencji.

-Dwa z odebranych przez nas psów są mocno wychudzone, widać żebra i kręgosłupy. Rzuciły się na karmę, jakby bardzo długo nie jadły. Sierść i zęby w fatalnym stanie, przerośnięte pazury. Jeszcze nie wiemy, jakie inne problemy i choroby skrywają ich drobne ciałka. Przed nami diagnostyka, leczenie, stawianie na łapki. Ogrom pracy, czasu i pieniędzy.

Pomóżcie nam je ratować. Prosimy. Bez Was nie damy rady

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (2)

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s, when an unknown printer took a galley of type and scrambled it to make a type specimen book.
Ten komentarz jest aktualnie niewidoczny, ponieważ oczekuje na sprawdzenie i zatwierdzenie przez moderator.
Przypominamy - niedopuszczalne jest zamieszczanie treści zawierających wulgaryzmy, nawołujących do agresji lub obrażających inny. Pełen regulamin dostępny tutaj.
B
BKK
Cała wiocha wiedziała, co stara baba wyprawia i jak źle się dzieje zwierzętom. Ale "mentalność gminy" wzięła górę i nikt nigdzie nikomu sprawy nie zgłosił. A jakby mieszkańców przepytać, to nikt nic nie wie, o niczym nie słyszał, nikt jej nie zna, a w ogóle, to oni tu od trzech dni mieszkają... Wiejska filozofia...
M
Mar
Drogi BKK jak nie masz wiedzy to nie komentuj, bo guzik o sprawie wiesz. Sprawa byla zglaszana juz 2 lata temu policji i TOZ'owi. Ale niestety pomimo wizyt zaden pies wtedy, po prostu zaden nie zostal odebrany. Sasiedzi wiele razy z wlascicielka rozmawiali bez rezultatu..a z reszta co ja sie bede Tobie tlumaczyla....mozesz teraz cos zrobic i psa na dom tymczasowy stamtad zabrac zamiast sie wymadrzac.

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}