Porachunki na Techników? Mieszkańcy boją się o swoje życie
Piętnastu mężczyzn zamaskowanych w kominiarki i kaptury zaatakowało mieszkańców na ulicy Techników w Jelczu-Laskowicach. W środę, 2 września, około godziny 15:30 na ulicę przyjechało kilka samochodów, z których wysiedli agresywni mężczyźni. Było głośno i bardzo niebezpiecznie. Nieoficjalnie, mówi się, że grupa goniła jednego z mieszkańców, a gdy go złapali okaleczyli go maczetami
Od jednego z mieszkańca usłyszeliśmy, że mężczyźni mieli ze sobą noże oraz kije baseballowe:
- Widziałem to wszystko z okna. Kiedy przyjechali pierwszy raz na ulicy bawiły się dzieci. Grupa około czterdziestu mężczyzn zaczęła biegać i ewidentnie szukali zadymy. Każdy z nich miał kaptur na głowie. Po raz kolejny zjawili się na ulicy po godzinie 21:00. Wtedy już nie zakończyło się tylko bieganiem i straszeniem. Później, wieczorem jak przyjechali zaatakowali człowieka. Mężczyznę skopali i pobili.
Kilka minut później na miejscu pojawił się patrol policji. Sprawcy jednak zdołali już uciec. To mogły być porachunki chuliganów. Zaniepokojeni mieszkańcy zgłaszają nam sprawę i proszą o interwencję zanim dojdzie do tragedii.
W jednej z wiadomości czytamy
- Piszę tego maila w imieniu mieszkańców. Na osiedlu Techników od 2 dni są zamieszki o których prasa milczy. Pojawia w nich między innymi broń ostra czy broń palna, a jedna osoba już jest w szpitalu. Policja zjawia się tam za późno lub w małej ilości by zakłócić to. Przyjeżdża tutaj samochodami około 40 osób i regularnie atakują miejscową ludność. Ludność stąd stara się bronić, lecz chyba nie na tym to polega, prawda? Prosilibyśmy o monitorowanie tej sprawy oraz zwiększenie presji na władzę poprzez Wasze media, zanim dojdzie tutaj do tragedii.
Sytuację o zdarzeniu potwierdza Alicja Jędo, rzecznik prasowy KPP Oława:
- Grupa około pięciu zamaskowanych mężczyzn próbowała się dostać do jednego z budynków mieszkalnych. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia stwierdzili, że drzwi jednego z mieszkań były uszkodzone. Przed przyjazdem patrolu sprawcy uciekli. W wyniku tych zatargów, dwie osoby zostały ranne. Uszkodzono także dwa samochody. Nadal prowadzimy czynności i przesłuchujemy świadków, prawdopodobnie mogły to być porachunki między grupami chuliganów.