Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

To kolejne dzikie wysypisko. Znacie więcej takich miejsc?

Dodano: Autor:
Szymon Kościelak - Wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Oławie reaguje na to, co dzieje się pomiędzy miejscowościami w Gminie Oława!

-Cóż można napisać... Nie ma żadnego usprawiedliwienia na takie postępowanie, sprawca powinien zostać ukarany. Pomiędzy miejscowością Oleśnica Mała - Częstocice ktoś o bardzo skromnym rozumie zrobił sobie własne wysypisko odpadów. Działa już tak bezczelnie, że w ciągu dnia potrafi wysypać wywrotkę odpadów. Sprawa została zgłoszona na Policję, GDDKiA, oraz w urzędzie Gminy Oława. - pisze Szymon Kościelak - Wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Oławie.

-Dlaczego tak się dzieje? Systemowo jest coś nie tak, skoro ludzie wyrzucają stosy swoich odpadów na ogródki działkowe, do lasu, przy drogach. Generalnie syf jest w każdym rowie, w każdym wjeździe do lasu, czy w terenie zielonym. Cóż, jakie szkolnictwo takie społeczeństwo. Z chama nie zrobisz pana.

 

Fot: Szymon Kościelak - Wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Oławie

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (12)

F
Franek
system nie działa bo to najpierw urzędnicy muszą zrozumieć że lepiej jest zorganizować dobrze zbiórkę odpadów niż sprzątać po rowach i lasach. Parę lat temu widziałem jak beczka z nieczystościami wywala zawartość szamba do rowu. Kiedy zadzwoniłem na policję to mi powiedzieli że to nie ich sprawa. Moja sąsiadka jest urzędnikiemw gminie i pomimo tego nie ma ani szamba ani przyłącza ani nie ma kubłów na śmieci jak wszyscy inni sąsiedzi więc to może ona.... ??? te śmieci do lasu ???? Straż gminna pewnie też nie skontroluje czy się ma czy nie umowę i odbiory śmieci bo to też nie ich sprawa. Oni wolą tuczyć te brzuchy które im przeszkadzają w patrolach.
E
ELKA
Między Goszczyą a Ośnem (na starym punkcie poboru braków cukrowych) śmierdzą kartofle (odpady). W koło jest brudno i pełno śmieci.
B
BKK
Jakiś czas temu oddawałem do PSZOK'u stare opony. Jakie ceregiele były z tym związane! Jaka biurokracja! W zasadzie okazało się, że opon zdać nie mogę, bo ani w dowodzie, ani w prawie jazdy nie ma adresu. A ten jest wymagany, żeby odpady zostawić. Zaproponowano mi udanie się do Urzędu Miasta i tam uzyskanie potwierdzenia. Totalny absurd! Aż się zachciało te opony podrzucić gdzieś pod śmietnikiem lub porzucić w zaułku.
S
Stefek
Oczywiście że nie powinno się tak robić ale problem w tym że takich śmieci nie ma gdzie legalnie się pozbyć. Mi kiedyś w pracy załadowali wywrotkę śmieci z firmy i wysłali na wysypisko śmieci żeby to wywieźć oczywiście byliśmy skłonni zapłacić ile będzie trzeba ale po prostu nie ma takiej możliwości. Jak chce się oddać takie ilości odpadów to trzeba wysyłać zdjęcia i opisywać dokładnie co to ma być a następnie czekać na zgodę i termin kiedy można to przywieźć. Połowę jak nie więcej oczywiwcie odmówią przyjęcia. Finalnie okazało się że wysypisko w Gaciach to i tak nie nasz rejon i powinniśmy odpady zawieźć do Nysy. W punkcie w Nysie żaden telefon nie odpowiadal.
L
Luk
Brawo Szymon w gaju oławski też zrobili wysypisko na prywatnej działce właścicielela wiatraków leżą tam sterty plastików i niewiadomego pochodzenia np strzykawki! Rozumiem że to teren prywatny ale?
A
Anonim
Panie Szymonie. Ma Pan rację, to jest plaga. Może dlatego, że kiedyś na wsi nie było śmietników. Były odpady palne i niepalne. Niepalne lądowały za stodołą z boku. Sam do dzisiaj wykopuję szkło, gruz itp. A mieszkam tutaj już prawie 20 lat. Inna sprawa to PSZOK. Kilka lat temu można było przywozić chyba bez ograniczeń. Sam wywiozłem kilkanaście przyczepek ziemi z gruzem. Od kilku lat wprowadzono ograniczenie 200 kg/rok na osobę. Z dwa lata temu dojechałem tam z przyczepką i niespodzianka: muszę pokazać aktualną opłatę za wywóz śmieci. Oni mają tam komputery. Wściekły wróciłem do domu, wydrukowałem przelew bankowy i dowiozłem do PSZOKu. Nie ukrywam, że w trakcie tych podróży miałem ochotę wysypać to gdzieś po drodze. Może trzeba przemyśleć sprawę odbioru? Może wyjdzie to taniej niż coroczne akcje sprzątania? Pozdrawiam.
S
Stefan Nieśmietek
Dokładnie tak, jak napisali poprzednicy. Za duzo formalności i ograniczeń z legalnym wywiezieniem smieci. Dlatego smieci lądują w rowach. Inna sprawa to społeczna znieczulica. Trzeba reagować na bezczelne śmiecenie. Zwracać uwagę, edukować i tu rola np straży miejskiej i gminnej.
c
cześ
Sprawdźcie kto w okolicy zajmuje się rozbieraniem samochodów!
c
cześ
Za chwilę pewnie ta styrta stanie w ogniu tak jak miesiąc temu w tym miejscu
G
Gość
Chciałbym wpomnieć, że takie rzeczy robią osoby, które mają odpowiedni sprzęt. Czyli koparki i ciężarówki. W Jaczkowicach jest tylko paru gospodarzy, którzy mają taki sprzęt i właśnie to robią. Myślę, że któregoś dnia cała ich ciężka praca i dobytek pójdzie pod komornika a oni pójdą siedzieć za swoje czyny. Kwestia czasu aby dać do urzędów twarde dowody na ich działalność anty środowiskową.
o
obserwator
Sytuacja ze zdjec jest niestety wynikiem uchwał gminnych i powiatowych. Od nowego roku lista odpadow ktore mozna legalnie oddac w pszok zostala zredukowana prawie o połowe. Nie mozna min, oddac ceramiki, czesci samochodowych itp. Jesli np robisz remont łazienki, to umywalka, czy toaleta nie zostanie przyjeta. Uszkodzisz lampe w aucie, wymienisz na nową, stara nie zostanie przyjeta, efekt, mnostwo tego typu odpadow po rowach lasach itp.... Przypominam ze od nowego roku opłata za smieci podrożała o około 20% jesli chodzi o biurokracje, do tej chyba juz kazdy powinien sie przyzwyczaic. Mieszkam w Bystrzycy, i tu wystepuje ten problem. Wraz z nadejsciem wiosny w okolicznym lesie pojawia sie mnostwo odpadow, budowlane, zielone a i tez zwykle komunalne. Nawet odpady zielone z lokalnej parafii............. Czesto mozna zobaczyc ciezarowki z kontenerami, wypełnionymi odpadami budowlanymi które wjezdzają na wies załadowane, a wyjezdzają puste..... Straz Gminna, sensu istnienia tej formacji nie rozumiem. Zgłoszenia o incydentach sa bagatelizowane, brak interwencji tłumaczony Covidem , brakiem radiowozu ktory akurat jest np w drodze do strzelina na polecenie PO wojta w celach raczej nie zwiazanych ze statutem tej formacji. Mozna odniesc wrażenie ze to taaka przechowalnia dla emerytowanych funkcjonariuszy...... Mysle ze sposobem na tego typu sytacje powinno byc zaostrzenie i nieuchronnosc kary. Administracyjne decyzje o karze w wysokosc np od 50 tys zł w gore, bez wzgledu na status. W przypadku przedsiebiorcow od 500 tys w gore
M
Mieszkanka Gminy Oława
Kolejne dzikie małe wysypisko jest pomiędzy miejscowością Marszowice a Miłonów.

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}