Reklama
Logo - Olawa24.pl
{{ report.show === 1 ? 'Zgłoś sprawę' : 'Kontakt z redakcją' }}
{{ report.success }}
{{ error.report.data.name }}
{{ error.report.data.email }}
{{ error.report.data.body }}
{{ error.report.data.rule }}

W powiecie trwa akcja zima. Nie każdy jednak chce sobie pomóc...

Dodano: Autor: Redakcja
autor zdjęć: policja Oława/ Miasto Oława

Służby kontrolują miejsca, gdzie osoby w kryzysie bezdomności mogą szukać schronienia. Pan Jacek większość swojego czasu spędza na przystanku autobusowym, ale nie chce pomocy. 

Spadek temperatur szczególnie w nocy może stanowić zagrożenie dla osób bezdomnych, samotnych i starszych. Na szczególne ryzyko narażone są osoby przebywające w miejscach opuszczonych i nieogrzewanych. - Od kilku dni oławscy policjanci, Strażnicy Miejscy i pracownicy Miejskich i Gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej kontrolują miejsca, gdzie osoby w kryzysie bezdomności mogą szukać schronienia. Sprawdzamy opuszczone budynki, altanki, poczekalnie dworcowe i informujemy o miejscach, gdzie można znaleźć ciepły posiłek oraz bezpieczne schronienie- informuje Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowy oławskiej policji. 

Widzisz osobę potrzebującą pomocy? Zadzwoń pod numer 112 lub skorzystaj z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.

Placówki pomocowe w Oławie i wojowództwie dolnośląskim:

  •  Jadłodajnia CARITAS – Oława, pl. Piastów 6 (pn.-pt. 11:00-13:00).
  •  Ogrzewalnia – Wrocław, ul. Gajowicka 62 (czynna całą dobę).
  •  Schronisko dla mężczyzn – Szczodre, ul. Trzebnicka 28.
  •  Schronisko dla kobiet – Wrocław, ul. Reymonta 10.
  •  Więcej miejsc wsparcia: tel. 71 399 86 12, Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta.

Poznaj historię Pana Jacka, który większość czasu spędza na przystanku w centrum miasta.

- Kiedyś było mieszkanie, rodzina sprzedała. Nie dostałem pieniędzy do ręki, ale brat mi wynajął lokum. Przez osiem miesięcy nie piłem. Nic! Przyjechałem na stare śmieci, do kolegów. I znów się zaczęło. Ja próbowałem 14 razy to rzucić! Dwa lata mnie tutaj nie było. Mieszkałem w Wałbrzychu, miałem pracę, żyłem normalnie. Miałem wszystko. I ubzdurało mi się, że chcę przyjechać na grób rodziców do Oławy. Spotkałem starych znajomych... Miałem portfel pieniędzy, zaprosiłem kolegów i tak się znowu zaczęło. Cały dzień siedzę na przystanku, a po 23.00 idę spać do piwnicy, mam tam łóżko.

14 listopada wieczorem służby (Straż Miejska i MOPS) podjęły kolejną próbę przekonania Pana Jacka na przeniesienie do ośrodka.

- Wie pani co? Ja pani coś powiem... Robi pani dobrą robotę, niech pani ją robi dla tych, którzy leżą w szpitalach, mają raka, są chorzy i dla nich jest jeszcze szansa. Mnie już się nie da uratować. Nie mam ochoty na życie.

- Proszę pamiętać, że jeżeli pan się zdecyduje na schronisko, to my pomożemy, jest taka możliwość, tylko musi pan chcieć. Przyjdą mrozy, a piwnica nie będzie spełniała warunków do życia.

- A gdzie mnie z tymi stopami przyjmą? Ja chodzę na piętach, bo mam kilka palców amputowanych.

- Przyjmą pana, tylko pan musi się zgodzić!

- Ja śmierdzę, nie mam gdzie się wykąpać. Nie mogę chodzić. Jestem chory.

- Panie Jacku, jak pan chce to możemy pojechać do szpitala.

- Nie chcę. Chcę tylko jednego papierosa.

- A może pojedzie pan do Caritasu do domu Brata Alberta? Uratują panu tam życie, dostanie pan tam też pomoc medyczną.

- Nie chcę. Ja jestem śmierdzący, brudny...

- Ale jest pan człowiekiem.

- Dobrze pani powiedziała, jestem człowiekiem... Jakby mnie wyleczyli, to chciałbym w jedno miejsce wyjechać. Jugowice (okolice Walimia), tam jest Albertówka, taki ośrodek. Ksiądz prowadzi. Byłem tam kiedyś siedem miesięcy. Trafiłem tam z odwyku. Tam się pracuje, ale nie za pieniądze, tylko za wikt i opierunek. To może tam bym znów pojechał, ale do schroniska we Wrocławiu nie chcę, bo tam wszy, pchły, bijatyki i kradzieże.

Pracownica socjalna oławskiego MOPS mówi, że pan Jacek był już na leczeniu w szpitalu, później na leczeniu z uzależnienia i powoli wychodził na prostą. - Była nadzieja, że tym razem się uda, że będzie współpracował - mówi Małgorzata Kubów-Diaczek. Ale niestety... Wraca do swojego trybu życia. Wybiera ławkę na przystanku. Teraz twierdzi, że ktoś mu udostępnił piwnicę i tam idzie w nocy. Nie chce nam powiedzieć, gdzie. Jemu niestety też zależy na tym, aby zdobyć alkohol i z tym wciąż nie potrafi wygrać.

W okresie jesienno-zimowym pracownicy MOPS i strażnicy miejscy łączą siły, robią dodatkowe patrole. Docierają do osób, które są w trudnej sytuacji i przypominają im, że można skorzystać z różnych form pomocy. - Wymieniamy się informacjami ze strażnikami i na bieżąco sprawdzamy, co się dzieje u tych ludzi - mówi pracownik socjalny MOPS. - Na tę chwilę jest kilka osób, które nie chcą skorzystać z pomocy typu - schroniska, noclegownie. Chcą być tutaj, na terenie Oławy. Czasami nawet nas unikają, bo wiedzą, że będziemy ich namawiać na przewiezienie do schroniska. Najchętniej chcieliby pomoc finansową, jednak w większości przypadków byłaby przeznaczona na alkohol. Mamy nadzór nad tymi osobami i przekazujemy im żywność, czasem talony, pomoc jest ograniczona do formy niepieniężnej, żeby utrudnić zakup alkoholu.

W sezonie jesienno-zimowym Straż Miejska na bieżąco kontroluje też ogrody działkowe. - Wiemy, gdzie żyją takie osoby, sprawdzamy, czy czegoś nie potrzebują, czy mają co jeść, dostarczamy im też posiłki - mówi starszy inspektor SM Ludwik Kowalski. - Ale najgorzej jest z takimi osobami, które stałego schronienia nie mają, ale nie chcą zgodzić się na pobyt w schronisku.

Noce są chłodne, wkrótce będą ujemne temperatury. Straż Miejska apeluje do mieszkańców, aby reagowali i zgłaszali niepokojące sytuacje. Wiele razy drobna reakcja, jeden telefon, potrafiły uratować życie. Nie chodzi tutaj tylko o osoby bezdomne, ale też o zwracanie uwagi na starszych mieszkańców. Zdarzało się bowiem, że dotknięta chorobą osoba, wychodziła podczas mroźnej nocy w piżamie i nie wiedziała jak wrócić do domu. Reakcja innych uratowała życie. Widzisz- reaguj. Straż Miejska pracuje do godz. 23.00. Numer do patrolu 986. 

Źródło: Miasto Oława. 

Zgłoś naruszenie
{{ error.violation.name }}
{{ error.violation.email }}
{{ error.violation.body }}
{{ violation.success }}

Komentarze (0)

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s, when an unknown printer took a galley of type and scrambled it to make a type specimen book.
Ten komentarz jest aktualnie niewidoczny, ponieważ oczekuje na sprawdzenie i zatwierdzenie przez moderator.
Przypominamy - niedopuszczalne jest zamieszczanie treści zawierających wulgaryzmy, nawołujących do agresji lub obrażających inny. Pełen regulamin dostępny tutaj.

Dodaj komentarz:

{{ error.comment.author }}
{{ error.comment.body }}
{{ error.comment.rules }}
{{ comment.success }}